Pracowałem w 1976-77 w Ilmenau (KRAKBUD), byłem majstrem na budowie. Miło wspominam tamte czasy – kluby, dyskoteki i wycieczki tz. „zakupowe” oraz sport i oczywiście pracę. Pracując na delegacji w Walterschausen poznałem syna gospodaży lokalu (sporthaus) w którym się stołowaliśmy. Detlef (tak ma na imię) odszukał mnie po 36 latach, znając moje imię i to, że mieszkam koło Olsztyna. Od kilku lat z żonami spotykamy się u mnie lub u niego (w Walterschausen). Nie znam dobrze j. niemieckiego ale jakoś się porozumiewamy – jak to się kiedyś mówiło „rozmawiałem, aż mnie ręce bolały”. Bardzo miło wspominam czas spędzony w Ilmenau, Walterschausen a później w Wilhelm Pieck Stadt Guben – miałem wtedy 20 kilka lat.
Pozdrowienia dla czytających ten komentarz a przede wszystkim autorom strony!
Tadeusz
PS Dobra strona – budzi wspomnienia.
]]>