Szczerze mówiąc nie przekonuje mnie to. Mówimy przecież o kraju bezpośrednio graniczącym z Polską a mleko nie zsiadało się również w rejonach przygranicznych.
„Na tej zasadzie np. w USA nie da rady zrobić prawdziwego kiszonego ogórka, albo kiszonej kapusty.”
Aż poguglałem. W angielskiej Wikipedii twierdzą, że w USA odpowiednie bakterie są usuwane z ogórków podczas przemysłowego mycia i dlatego trzeba dodawać je sztucznie. Pewnie podobnie jest z mlekiem – jest zbyt dokładnie sterylizowane.
W NRD nie dałbym głowy że to była dokładna sterylizacja a nie dodanie czegoś chemicznego – w końcu Chemie schafft Reichtum, Nahrung, Schönheit.