„GSA in German Democratic Republic
Between 1979 and 1983 around 5500 were exported to the German Democratic Republic („East Germany”) making it one of the few western cars in the country. Erich Honecker, the East German party leader, maintained a fleet of the larger CX model and several Volvos.”
]]>@Inne auta z importu
Ja piszę głównie o tym, co sam widziałem czyli o okresie 1984 do końca. Nie aspiruję do stworzenia kompletnego zarysu historii NRD.
Pisałem już, że nie jestem fanem motorów. Wiadomości o problemach technicznych SR50 są zasłyszane i przeczytane, również niemiecka wikipedia w haśle o SR50 poświęca im osobny kawałek.
@rozładowywania akumulatora Simsona przy jeździe na światłach
Pamiętam dokładnie to wielkie halo w telewizji z programami na ten temat parę razy dziennie, więc problem jednak musiał być. Ale w późniejszych seriach na pewno to poprawili.
@Wartburg 313, Sachsenring p240
W notce 12 pisałem już, co o tym myślę. Tylko brandzlowanie się. Z doświadczenia inżynierskiego wiem, że to żadna sztuka zrobić konstrukcję na światowym poziomie w trzech egzemplarzach bez patrzenia na koszty. Sztuką jest zrobić to na skalę masową i na tym nie stracić.
To nie jest dokładnie tak – tych aut o których napisalem zbudowano troche więcej niż 3 egzemplarze. po prostu okazało się, że w tym systemie 313 był zbyt ekstrawagancki (zresztą równolegle produkowano „zwykły” kabriolet na oparty na wartburgu 312), zaś produkcja p240 była po prostu nieopłacalna, zważywszy na niskie zapotrzebowanie – enerdowcom po przekalkulowaniu okazało się, że na cele służbowe, dla VoPo itp. aut tej klasy nie potrzeba aż tak wiele, i że bardziej opłaca się importować Wołgi GAZ21 i tatry 613. I tyle. Podobnie było zresztą z enerdowskim odrzutowcem Baade 152 – 4-silnikowa maszyna odrzutowa zbudowana wjeszcze w latach 50. co prawda rozbił się drugi prototyp, ale głownym powodem wstrzymania prac były zbyt duże koszty jednostkowe produkcji takiego samolotu – poza Interflugiem nikt by go nie kupił w RWPG, w krajach kapitalistycznych tym bardziej. Enerdwowska motoryzacja była taka, jak była ponieważ „góra” uznała, że obywatelowi wystarczy mozliwie proste auto, ważniejsza jest jego dostępność. I dlatego aż do połowy lat 70-tych ponad 2 razy mniejsze NRD produkowało więcej aut niż Polska.
A propos aut z importu – poza wspomnianymi przez Ciebie golfami i mazdami 323 NRD importowała także Citroeby GS (wersja Pallas), trochę Peugeotów 305 oraz w latach 1977-78 najciekawsze moim zdaniem Volvo 244 w wersji DLS (produkowanej tylko dla NRD)
Będzie notka o kolejach i drogach, tam wyjaśnię.
]]>