Jeszcze gęsta, kremowa kartoflanka przychodzi mi na myśl z kuchni wschodnioniemieckiej, ale to specjał nie tyle enerdowski, co po prostu saksoński. Nie wiem, czy sięga gdzieś dalej.
]]>„dalej kroiła parówki i kawałki mięsa na solankę, na tę biedniejszą siostrę barszczu, na której po wojnie wyrosły Niemcy Wschodnie. A ponieważ jest to zupa z resztek, było oczywiste, że ten kraj nie może skończyć dobrze”
Że z resztek, to bardzo prawdopodobne, ale *biedniejsza* siostra barszczu?
]]>Znaczy kluczem jest zaangażowanie w nazizm kierownictwa firmy i niektórych członków rodziny Oetker?
]]>