Natomast w pociągach tranzytowych – początkowo była kontrola dwukrotna: na granicy NRD-RFN i potem NRD-BZ (podczas jazdy pociągu) chociaż pociąg nigdzie nie zatrzymywał się. Potem – na mocy uzgodnienia pomiedzy rzadami RFN-NRD takich konroli juz nie było, ale pociąg był pod nadzorem Policji NRD (którzy byli w pociagu) pilnującej nby niekt nie wsiadł i nie wysiadł.
]]>Do tematu dróg i transportu wszedłem nieprzypadkowo, bo chciałbym zapytać jak dokładnie wyglądał transport z RFN do Berlina Zachodniego? Wiem w skrócie, że można tam było się dostać bodaj trzema autostradami A4, A9 (z Monachium) i A24 (z Hamburga) oraz samolotem. Berlin Zachodni jak wiadomo częścią Zachodnich Niemiec nie był. Czy osoba chcąca np.pojechać tam samochodem musiała przejść przez kontrolę graniczną (paszport)? Czy autostrady tranzytowe na terenie NRD były niedostępne dla wschodnich Niemców? Chodzi mi o to, czy na tych autostradach szybkie Mercedesy i BMW kontrastowały z pyrkotem Trabantów i Wartburgów, czy może skrzyżowania tych arterii z innymi drogami przebiegały w taki sposób, że nie dało się na „Transit Autobahn” wjechać (strzeżony wiadukt nad autostradą/tunel pod nią, zasieki drutów kolczastych)? Ciekaw jestem jak te autostrady były pilnowane przed ludźmi z NRD. Wiadomo -każdy wiedział w jak zamożnym kraju żyli bracia z Zachodu, ale chyba oficjalna propaganda głosiła istnienie tam „imperializmu i zacofania”, więc chyba Niemiec z NRD jednak nie miał dostępu do widoku zachodnich kapitalistycznych „fur” (a co za tym idzie kontaktu, nawet słownego z rodakiem z RFN). Jak to było?
Czy autostrady te na tych sporych odcinkach na terenie „DDR-owa” były dobrze „wyposażone” w atrakcje takie jak przydrożne restauracje, stacje paliw, telefony, serwisy napraw i inne rzeczy spotykane w cywilizowanym świecie?
Z góry dziękuję, jeśli odpowie Pan na moje pytanie, postaram się częściej zaglądać i komentować wpisy na tym blogu.
Pozdrawiam, Michał
]]>Volvograd. Patrz odcinek 17.
]]>