„U nas było parę telewizorów w jakichś świetlicach i żadnych filtrów tam nie było. I nikt się zakazami nie przejmował. A z innych historii to pamiętam jak kiedyś siedziałem późnym wieczorem (jesień 1987) na hali dworca na Lichtenbergu i ktoś miał tam włączone radio które dokładnie było słychać w całej hali. W pewnym momencie radio oświadczyło „RIAS2 Berlin – Eine freie Stimme der freien Welt”. Wszyscy obecni się się śmiali. Potem były wiadomości, poszły też na całą halę, nic się nie stało, właściciel radia stacji też nie zmienił.”
W K-M-St. gdzie ja studiowałem w ” Fernsehraumie” były dwa programy – I i II DDR.
Innych nie dało się złapać bo na antenie ( kablu antenowym ) założone były filtry kanałów. Podobnie było np. na jednej z Fachschuli w Zwickau , gdzie miałem znajomą.
Więc być może to Ilmenau było wyjątkiem. W pokojach w akademiku każdy miał telewizor , w zasadzie tylko po to by ogladać ARD i ZDF. Ale łapało się je na pokojowych antenach. Radia enerdlowskiego słuchałem tylko gdy była jakaś kontrola – dwa razy w roku kontrolowali czystość w pokojach – Herbstputz i Fruehlingsputz , tak to na okrągło grało Bayern III i RIAS II .
Tyle że ten zakaz był na zasadzie „wicie-rozumicie”, a nie był umocowany w żadnych przepisach.
„Na świetlicach i tak się nie dało oglądać telewizji zachodniej , bo były założone specjalne filtry.”
U nas było parę telewizorów w jakichś świetlicach i żadnych filtrów tam nie było. I nikt się zakazami nie przejmował. A z innych historii to pamiętam jak kiedyś siedziałem późnym wieczorem (jesień 1987) na hali dworca na Lichtenbergu i ktoś miał tam włączone radio które dokładnie było słychać w całej hali. W pewnym momencie radio oświadczyło „RIAS2 Berlin – Eine freie Stimme der freien Welt„. Wszyscy obecni się się śmiali. Potem były wiadomości, poszły też na całą halę, nic się nie stało, właściciel radia stacji też nie zmienił.
]]>