Na pewno nie. Przecież miał wbite „Ważny na europejskie kraje demokracji ludowej”
„dopiero po drugie czy RFN-owcy by wpuścili”
O ile pamiętam, przy wjeździe do Berlina Zachodniego demonstracyjnie nie było żadnej kontroli zachodnioniemieckiej. Przy wjeździe do RFN owszem, była, ale tam nie.
Za to była kontrola paszportowa na wewnątrzniemiecki lot z Tempelhof do Monachium, BTDT.
Szczerze mówiąc to nie wiem, ale wątpię. A tak w ogóle to pytania są dwa: Po pierwsze czy NRD-owcy by wypuścili na ten paszport, a dopiero po drugie czy RFN-owcy by wpuścili.
„jego koledzy z pracy przechodzili, tylko nie wiem czy na słuzbowe do krajow Dem-lud czy moze mieli przy sobie paszporty prywatne.”
Może ci koledzy mieli stempel na wszystkie kraje świata, w 1987 w Polsce liberalizacja wydawania paszportów była już nieźle posunięta – na wycieczkę na Zachód można już było pojechać bez większego problemu. Na przykład akurat w 1987, gdy ja pracowałem we Frankfurcie (co jest opisane na blogu) moi rodzice byli na wycieczce autobusowej we Włoszech, przez polskie biuro podróży.
]]>Mogłem, mogłem, proszę czytać dalej, aż do tej notki.
]]>