Z PO by przeczytał o kaczkach dziwaczkach. Z PiSu że na tapczanie siedzi Leń. I tak w kółko. Polityka u nas przesiąkła tą agresywną formą. Ale są wyjątki:
Dorn (którego nie lubię, ale ja nikogo nie lubię) pisze książki dla dzieci.
Zazdroszczę Niemcom dystansu. Nie wiem czy to pozorny dystans, a nawet jeśli to i tak zazdroszczę.
Pozdrawiam.
]]>