Generalnie świetnie się to czyta, co na bloga wstawiasz 
Odnośnie historii z „nomen omen” – racja, mój błąd. Człowiek czasami nie zastanowi się nad Tym co pisze i potem wychodzą z tego takie a nie inne cuda – wianki.
Ogólnie to ostatnimi czasy mam do dupy myślenie, ale co się będę żalił, prawda? (: zanosi się na kolejne wystąpienie rzeczki w Rzeszowie, bo leje straszliwie za oknem – a co u Ciebie?
I mam nadzieję, że nie będziesz miał nic przeciwko, jeżeli od czasu do czasu wpadnę
]]>