http://www.antiqueradiomuseum.org/noveltyradios.htm
albo
]]>A Spirit of St. Louis kiedyś skompromitował tłumacza, który kazał bohaterowi podziwiać „Duch Świętego Ludwika”.
]]>No nie jestem taki przekonany, na tablicach obok były opisy i tam twierdzili że po locie znaleziono w samolocie bardzo poważne uszkodzenia – pęknięcia poszycia i 20 cm dziurę w zbiorniku paliwa.
A cojones oczywiście miał, wytrzymać 34 godziny bez snu gapiąc się głównie w zegary…
Podejrzewam, że przy tych prędkościach lądowania jakie wtedy występowały, to można było posadzić samolot patrząc nawet do tyłu. Toto leciało maksymalnie 220 kmph, prędkość przelotowa ok. 170 kmph. To przy ilu mógł siadać? Nie więcej niż 50, może nawet 30. Przy takich prędkościach ludzie się na rowerze rozbijają ![]()