Warning: Use of undefined constant sa_comments - assumed 'sa_comments' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /homepages/36/d441047049/htdocs/wordpress/wp-content/plugins/recent-comments-with-avatars/comments.php on line 244
Komentarze do: Spirit of St. Louis http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/ Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD Wed, 04 Mar 2020 20:39:14 +0000 hourly 1 Autor: cmos http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-442 Mon, 18 Oct 2010 09:00:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-442 Byłem w sobotę w tym centrum, tym razem można było podejść do samolotu. W kabinie, na tablicy przyrządów widać otwór, jakieś 2 x 4 cale, z lusterkiem w środku kierującym światło w lewo, ale nie ma drugiej części peryskopu, na zewnątrz samolotu.

]]>
Autor: cmos http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-441 Tue, 15 Jun 2010 18:57:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-441 Jak na złość na tych moich zdjęciach (a mam ich parę więcej niż wrzuciłem) miejsce gdzie prawdopodobnie jest peryskop jest zasłonięte przez zastrzał. Muszę tam pojechać jeszcze raz.

]]>
Autor: janekr http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-440 Tue, 15 Jun 2010 18:14:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-440 Aha – tu masz radyjko inspirowane tym samolotem:

http://www.antiqueradiomuseum.org/noveltyradios.htm

albo

http://www.1-noveltyphones.com/product_info.php/cPath/36/products_id/1300/osCsid/022de4254c5b713a723569d4dc0c773b/Novelty-RADIOS/Spirit-of-St-Louis-Formation-Alarm-Clock-CD-Radio-(W-841.673)/

]]>
Autor: janekr http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-439 Tue, 15 Jun 2010 18:09:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-439 RWD-4 był „ślepy do przodu” – lądowało się „po wychyleniu głowy poza obrys kadłuba”.

A Spirit of St. Louis kiedyś skompromitował tłumacza, który kazał bohaterowi podziwiać „Duch Świętego Ludwika”.

]]>
Autor: hooligan1414 http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-438 Tue, 15 Jun 2010 16:59:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-438 Otóż zasnął – i to nie raz – raz nawet chyba maszyna zaczęła samoistnie kołować. Potem twierdził, że aby nie spać przykładał sobie zamrozona herbatę do twarzy. Ew, liczył, ile suwów pracy wykona silnik do końca lotu :) I zrozumiał,czym jest prawdziwa samotność (na którą sam się skazałeś), z dala od ludzi, kiedy możesz liczyc tylko na siebie – wbrew pozorom to piękne, trudno uchwytne uczucie.

]]>
Autor: hooligan1414 http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-436 Tue, 15 Jun 2010 15:15:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-436 panowie, troche powagi. Rozumiem, że nie znacie historii aeroawiacji, ale chociąz pooglądalibyście klasyczne filmy, jak chocby ten z Jimmy Stewartem grającym właśnie Lindbergha. W jego samolocie do patrzenia na wprost służył PERYSKOP – tak to sobie rozwiązał. Poza tym lądujący na Le Bourget śpirit of Saint Louis był już bardzo lekki, łatwy w pilotażu – w więszości spalił tych parę tysięcy litrów paliwa – to własnie zbiornik głowny zasłaniał widok do przodu. I tak to – z drugiej strony facet bez dwóch zdań miał Grande Cojones decydując sie na taką wyprawę – 34 godziny samotności gdzies nad oceanem – w razie awarii bardzo niwielkie szanse na ratunek – tylko że kiedyś w Stanach produkowano super rzeczy – nie tylko Mustanga hatchback rocznik 1968, ale kilka deka d wcześniej firma Writght robiła niezłe, proste silniki lotnicze :) i niezawodne

]]>
Autor: cmos http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-437 Tue, 15 Jun 2010 13:30:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-437 @hooligan1414
tylko że kiedyś w Stanach produkowano super rzeczy

No nie jestem taki przekonany, na tablicach obok były opisy i tam twierdzili że po locie znaleziono w samolocie bardzo poważne uszkodzenia – pęknięcia poszycia i 20 cm dziurę w zbiorniku paliwa.
A cojones oczywiście miał, wytrzymać 34 godziny bez snu gapiąc się głównie w zegary…

]]>
Autor: miasto-masa-maszyna http://nrdblog.cmosnet.eu/2010/06/spirit-of-st-louis/#comment-435 Tue, 15 Jun 2010 12:36:00 +0000 http://cmos.blox.pl/2010/06/Spirit-of-St-Louis.html#comment-435 Rozumiem że nad oceanem nie było na co patrzeć, wystarczyło trzymać wysokość i kurs, ale lądowanie to musiała być śmierć w oczach.

Podejrzewam, że przy tych prędkościach lądowania jakie wtedy występowały, to można było posadzić samolot patrząc nawet do tyłu. Toto leciało maksymalnie 220 kmph, prędkość przelotowa ok. 170 kmph. To przy ilu mógł siadać? Nie więcej niż 50, może nawet 30. Przy takich prędkościach ludzie się na rowerze rozbijają ;-)

]]>