Żegnaj NRD Extra: Pozostajemy przy pasmanterii, EVP
Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD

Żegnaj NRD Extra: Pozostajemy przy pasmanterii, EVP

Dziś pozostaniemy przy pasmanterii. Kolejne zdjęcia NRD-owskich produktów.

Nici:

Nici z NRD, ok. 1978

Nici z NRD, ok. 1978

 

Nici z NRD, ok. 1978

Nici z NRD, ok. 1978

 

Nici z NRD, ok. 1978

Nici z NRD, ok. 1978

Nici były dostępne w dużym wyborze i ładnych kolorach, generalnie lepszych niż w Polsce.

Już w latach 70-tych można było kupić w NRD łatki do przyprasowania, wtedy w Polsce nieznane:

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

 

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

Tutaj nowsze opakowanie, już z połowy lat 80-tych. Ale rysunek ten sam. Na rysunku typowe NRD-owskie żelazko, całkiem zgrabne. Też miałem takie, było lekkie, stopa była aluminiowa, ale miało ono poważny problem. Obudowa była przykręcona do stopy paroma śrubami na środku, śruby były tak mocno dociągnięte że stopa robiła się wklęsła i przy prasowaniu żelazko dotykało podłoża tylko trzema rogami. Oczywiście prasować się nie dało. Próbowałem wymieniać w sklepie i wszystkie egzemplarze tak miały, pomogło dopiero popuszczenie śrub.

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1985

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1985

Łatki marki "Repatex" są nadal obecne na rynku, ale nie mam pojęcia na jakiej zasadzie. Czy jakaś firma z Zachodu kupiła tą nazwę, czy to kontynuacja działalności, czy też po prostu ktoś wykorzystał bezpańską nazwę.

Produkujące łatki zakłady VEB Lefatex chyba jednak już nie istnieją (tutaj zdjęcia jednej z fabryk, status "wyburzone"), nie udało mi się wyguglać czy zostały najpierw wykupione.

Istnieje jednak w części zachodniej firma Lefatex-Chemie GmbH, zajmująca się podobnymi rzeczami i przyznająca się do stosunkowo niedawnej zmiany nazwy. Może to oni kupili za bezcen oba znaki towarowe.

O tym kombinacie od nici, VEB Vereinigte Baumwollspinnereien und Zwirnereien, niewiele udaje się znaleźć. Zdaje się że jego części istnieją nadal, jedna jako Textilwerke Glauchau GmbH (chyba nawet nie mają strony w sieci), druga jako SBS CoreTech GmbH (EDIT 2015.05.04: domena zginęła z sieci)jest częścią Hof-Garn GmbH.

Przy okazji wyjaśnię często widoczny na zdjęciach skrót EVP. Stoi on zawsze przed ceną i oznacza "Einzelhandelsverkaufspreis" - czyli "cenę sprzedaży w handlu detalicznym". Ceny detaliczne na niemal wszystkich produktach były nadrukowane na stałe, podobnie zresztą jak w Polsce.

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: ,

Kategorie:DeDeeRowo

Sledz donosy: RSS 2.0

Wasz znak: trackback

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


3 komentarzy do “Żegnaj NRD Extra: Pozostajemy przy pasmanterii, EVP”

  1. janekr pisze:

    Ceny detaliczne na niemal wszystkich produktach były nadrukowane na stałe, podobnie zresztą jak w Polsce.

    Nadrukowanie to jeszcze nic. Można zamówić w drukarni tekturki z inną ceną.
    W ZSRR cena detaliczna bywała tłoczona w plastiku obudowy, np. telewizorków przenośnych. Mam gdzieś jeszcze taki….

    To jest dopiero zaufanie w stabilność cen – zmiana tłocznika jest operacją bolesną.

  2. cmos cmos pisze:

    @janekr
    Nadrukowanie to jeszcze nic. Można zamówić w drukarni tekturki z inną ceną.
    Ale w praktyce i tak naklejano „Etykietę zastępczą”.

    W ZSRR cena detaliczna bywała tłoczona w plastiku obudowy
    Ja pamiętam polską, szklaną tarkę do jabłek z odlaną koło logo producenta ceną „2,60 zł”. I jeszcze radzieckie sztućce z wybitą ceną.

    To jest dopiero zaufanie w stabilność cen
    Stałość cen była przecież jednym z constraintów systemu.

  3. Tava3 pisze:

    Ciekawostka z innej bajki: jak pracowałem w Stanach, to prezentowane ceny nie zawierały 6,5% podatku stanowego. Przy zakupach spożywczych i ubraniach i tak to nie robiło większej różnicy, Ale jak poszedłem kupić obiektyw, to dość boleśnie zorientowałem się, że to co na wystawie w rzeczywistości kosztuje trochę więcej.

    Oczywiście na produktach nawet rzadko pojawiały się metki, czasem w mniejszych sklepach.

    Pozdrawiam,
    T.

Skomentuj i Ty

Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników. Podziękowania proszę kierować do spamerów