A tak na marginesie: świetny blog, trafiłam tu dopiero wczoraj i czytam, czytam..
Ma Pan niezwykle lekkie pióro. Seria o DDR bardzo smakowita!
Bardzo możliwe, aż tak się w to nie wgłębiałem, na wszelki wypadek napisałem tylko że była vR, a nie że była vR z domu.
]]>Wydaje mi się, że matka była z domu von und zu Eltz. Henkel – von Ribbentrop to jej nazwisko z drugiego małżeństwa.
]]>Masz rację, poprawiłem, dzięki.
]]>„Ja jestem z domu „von und zu”.
A to tak imponuje mu,
Pędzę jak antylopa gnu,
Jestem to tam, to tam – to tu!
To moja pierwsza śpiewka dzisiaj rano. Tornado Bajbel-Burg jest moje panieńskie nazwisko, panie Robercie. Nie ma pan pojęcia, co to za rozkosz jest tak się nazywać.”
]]>Źródło tego tytułu faktycznie jest takie jak piszesz, ale potem zrobiło się to tylko wskazówką, że tytuł ten nadał cesarz. A od 1919 to i tak są tylko gry i zabawy klasy próżniaczej.
]]>