Wróciłem do Twojego starego wpisu i oczywiście przeczytałem wyjaśnienie zażółconych filmów. Na szczęście we Wrocławiu aż tak strasznie nie oszczędzali odczynników, jak w Wolfen.
]]>I owszem. Niestety z rzeczy ze znaczkiem ORWO znalazłem w piwnicy tylko ramki do przezroczy, a to było najbardziej pasujące zdjęcie jakie miałem.
]]>