„To w sumie ciekawe, że protestanci – a czczą świętego.”
Jak poczytałem, to tak naprawde to ten święty jest tylko przypadkiem. Dawno temu, w Bizancjum, następnego dnia zaczynał sie 14-dniowy post, no i oczywiście ostatniego dnia przed postem musiała być impreza. A czy to święty Marcin czy jakiś inny – żadna różnica. No i tak do dziś zostało.
]]>„jeśli obchodzą uroczystość ku czci świętego, to właśnie to są imieniny…”
Formalnie rzecz biorąc masz rację, ale to tylko ten jeden raz w roku i w całkiem innym sensie niż w Polsce.
]]>W kwestii formalnej – jeśli obchodzą uroczystość ku czci świętego, to właśnie to są imieniny…
]]>