Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD

I to też jest po niemiecku: Accept

Jak już jesteśmy przy muzyce głośnej i hałaśliwej to przypomnę zespół Accept. Pamiętam że w początku lat 80-tych nagrałem sobie ich płytę Restless and Wild z radia. No i ponieważ mieli angielską nazwę i śpiewali po angielsku przez myśl mi nie przeszło że mogą być z Niemiec. Byli z mitycznego Zachodu i tyle.

Jak się teraz nad tym zastanawiam to mi wychodzi, że moje kryteria dotyczące muzyki głośnej nie zmieniły się przez te 30 lat. Kawałki Acceptu, podobnie jak Blind Guardiana też mają melodię i mocny wokal.

BTW: Od paru dni słucham Blind Guardiana, mój syn usłyszał Wheel of time i powiedział, że ich nauczyciel sportu puszcza im ten kawałek na ćwiczeniach.

Wróćmy do Acceptu i Restless and Wild. Ta muzyka jest znacznie prostsza niż Guardianów. Accept  nie potrafi ani ballady, ani niczego spokojnego, ani orkiestrowych aranżacji. Ale typowy ich dynamiczny kawałek wchodzi mi gładko. Najgładziej ten:

Historia zespołu zaczyna się od parunastu lat problemów. Najpierw działalność amatorska, potem dymanie przez firmę płytową, która nie dość że ich wcale nie wspierała, to jeszcze chciała z nich zrobić zespół Neue Deutsche Welle. Na swojej przełomowej płycie - właśnie Restless and Wild zespół odwdzięczył się swoim managerom utworem Son of a Bitch. Potem im jakoś poszło. Na przykład tak: wiecie jak brzmi Dla Elizy w wersji metalowej (od 3:09, sorry nie znalazłem w lepszej jakości)?

Członkowie zespołu mieli poglądy antyfaszystowskie i antymilitarystyczne, ale przez proste skojarzenie Niemcy -> faszyści parę ich zabiegów artystycznych zostało w niektórych krajach błędnie zrozumiane i niezasłużenie zostali w nich zaszufladkowani, tylko po wstępie do tego utworu. Ten kawałek był zresztą podobno pierwszym na świecie utworem speed metalowym.

Od czasu sukcesów lat 80-tych zespół rozpadł się i ponownie zszedł już dwa razy. I jak widzę nadal jest to po prostu radosne, głośne granie, nie żebym zaraz miał kupować ich płytę, ale może być.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:Muzyka

Sledz donosy: RSS 2.0

Wasz znak: trackback

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


4 komentarzy do “I to też jest po niemiecku: Accept”

  1. araya pisze:

    Nooo, teraz to Pan pojechał z tym Acceptem: „Accept nie potrafi ani ballady, ani niczego spokojnego[…]” Na każdej praktycznie płycie Acceptu jest przynajmniej jeden spokojny utwór, przeważnie ballada (na „Breaker” – dwie). Do kanonu heavy metalu przeszły takie utwory jak: Can’t stand the night, No Time To Lose, Seawinds, Mistreated, The King, Neon Nights, Winter Dreams czy Breaking Up Again. No i Princess Of The Dawn. W internecie krąży e-bootleg „Best Ballads” (2000) na którym jest zebrane 15 spokojnych utworów Acceptu, a i to nie wszystko.
    A porównywanie power-metalowego Blind Guardian do Accept nie ma większego sensu, bo to są dwa odmienne gatunki metalu.
    Pozdrawiam.

  2. cmos cmos pisze:

    @araya
    No i Princess Of The Dawn.

    Być może dla speed-metalowca Princess of the dawn jest spokojną balladą, ale reszta świata uważa inaczej.
    Pozostałe albo są średnio spokojne, albo słabe. IMHO oczywiście. A napisałem że ballady nie potrafią, a nie że nie mają.

    A porównywanie power-metalowego Blind Guardian do Accept nie ma większego sensu, bo to są dwa odmienne gatunki metalu.

    Eee tam, Blind Guardian wyszedł od speed-metalu zapoczątkowanego przez Accept, oba nie leżą daleko od siebie.

  3. araya pisze:

    Accept nigdy nie był i nie jest zespołem speed-metalowym. Jedna jaskółka (Fast As A Shark – uważany zresztą za prawdopodobnie pierwszy w historii (1982) nagrany utwór thrash-metalowy) wiosny nie czyni. A Princess… podałem jako przykład utworu spokojnego, a nie ballady, ale może nie byłem zbyt precyzyjny.

  4. cmos cmos pisze:

    A Princess… podałem jako przykład utworu spokojnego, a nie ballady

    Ale moja odpowiedź jest taka sama – może dla speed-metalowca to to jest spokojny kawałek, ale dla reszty świata jest szybki.

Skomentuj i Ty

Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników. Podziękowania proszę kierować do spamerów