Eee tam. Dukaj ma całkiem dobre, tyle że znacznie znacznie bardziej skomplikowane i wieloelementowe fabuły, a nie względnie proste schematy jak u Lema. Czy to wada? jak dla kogo.
Co do pomysłów, to jest porównywalny do Lema, tyle, że eksploatuje je zupełnie i totalnie, Lem się po swoich tylko ślizgał.
Stąd pewnie narzekania, bo w porównaniu z innymi, czy z Lemem, Jacek robi „ciężkie” rzeczy, pod każdym względem – ale to dobrze, bo są „syte”
Dukaj jest świetny w sypaniu wizjonerskimi pomysłami, ale nie potrafi z nich skonstruować ciekawej fabuły. Dla mnie wiele jego książek to nie literatura, tylko spis pomysłów. Jego fabuły mają kiepską kompozycję, przypominają budowlę skleconą z mnóstwa zachwycających detali, lecz jako całość pozbawioną proporcji.
To tak na marginesie. Bo błyskotliwych pomysłów, w istocie, można Dukajowi pogratulować.
]]>