Daleko nie szukając to u mnie tak jest.
„Pracownik ma prawo do tańszego obiadu w kantynie”
W miejscach gdzie bywałem nie było różnicy.
„Bywa, że te wszystkie drobiazgi są rekompensowane wyższym wynagrodzeniem”
Dla mnie wkurzające było, że etatowi dostali w końcu roku Gewinnbeteiligung, a externi oczywiście nie.
]]>Zdarza się, że w większych korporacjach przy sąsiednich biurkach siedzą osoby zatrudnione w korpo i będące od lat na Zeitarbeit. Mogą nawet robić to samo. Czasami różnice są bardzo subtelne, takie drobiazgi składają się jednak na całokształt. Mnie to nie przeszkadza, ale daje się to zauważyć. Przykłady własne, jakby co, YMMV.
Pracownik ma prawo do tańszego obiadu w kantynie (dopłata dla Fremdfirmenmitarbeiter to albo ok. 1, albo jakieś 50% więcej za każde danie od tego, co płacą swoi), różnych imprez korporacyjnych, pooglądania Betriebsversammlung itp. Niepracownik czasem nie może korzystać z parkingu dla pracowników, więc ma codziennie dalej do przejścia z parkingu dla firm zewnętrznych. Niepracownik nie może przyjmować gości, nie może podpisać protokołu odbioru i gania za upoważnionym pracownikiem, na mailach ma disclaimer, że on jest „zewnętrzny” itd.
Bywa, że te wszystkie drobiazgi są rekompensowane wyższym wynagrodzeniem, a już na pewno tym, o czym też pisałeś, że własny szef jest daleko i planowe zamknięcie komputera o 16:30 nie jest z reguły niczym zagrożone. Takoż weekendy i inne wolne dni.
]]>Gdzieś w sieci (jakieś polonijne forum) przeczytałem, że przy umowach typu 400-Euro-Basis, kwota 400 euro oznacza maksymalną pensję jaką możemy dostać po przepracowaniu iluśtam godzin. Jeżeli pracy w danym miesiącu będzie mniej, to nasze zarobki będą mniejsze.
Jest tak w rzeczywistości, czy też ktoś coś pomieszał?
Ustawowo jest tylko ograniczenie na to 400 EUR na miesiąc, a pozostałe szczegóły zależą od indywidualnej umowy. Tak jak piszesz też może być.
]]>To proszę przeczytać następne zdanie. A potem następne. I jeszcze jedno. A najlepiej całą notkę.
]]>Tak można nawet i w Polsce. W praktyce nie słyszałem, żeby ktoś się na to zdobył.
]]>