Szok kulturowy
Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD

Szok kulturowy

Przeżyłem wczoraj szok kulturowy taki, że do dziś się nie mogę otrząsnąć. Silniejszy nawet niż przy czytaniu o autostradowych przygodach pewnego taternika. A było to tak:

Pojechałem samochodem do myjni - po wakacyjnych wojażach już trzeba było. Myjnia duża, największa w okolicy, taka z dwiema liniami do mycia, a potem duży plac z odkurzaczami. Po myciu pojechałem na ten plac i wziąłem się za odkurzanie. Po chwili na sąsiednie miejsce zajechał wypasiony Mercedes z rejestracją z Offenbachu, wysiadł z niego pokaźny facet pod sześćdziesiątkę, wąsaty, ciemnawy na twarzy, owłosiona klata spod niedopiętej koszuli, gruby, złoty łańcuch na szyi. No i żeby się wszystkim parudziesięciu osobom miło odkurzało podkręcił głośność i nagłośnił cały plac muzyką przykrą dla mojego ucha. Z samochodu wysiadła kobieta w wieku zbliżonym (jednak wyglądająca na Europę Środkową) i zaczęła odkurzać, a facet chodził sobie po placu i palcem nie kiwnął żeby jej pomóc.

Czytelnik może zapytać: Gdzie ten szok kulturowy? Przecież sporo Turków (a osobliwie z Offenbachu) tak się zachowuje.

No właśnie pominąłem istotny szczegół. Ta muzyka to było to (UWAGA: nie dla wrażliwych!):

a para porozumiewała się ze sobą z rzadka, ale po polsku.

Jaką literkę ma Polska z której ten facet pochodzi? T?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:Ciekawostki

Sledz donosy: RSS 2.0

Wasz znak: trackback

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


9 komentarzy do “Szok kulturowy”

  1. boni_s pisze:

    To jest moim zdaniem Polska – przeciętna, wielomilionowa, bezliterkowa. Bo piosenkę biesiadną klasy Białego misia, wymyślili i sprzedali jako pop Z.Górny i TVP w ’90, a nie jakaś Polska T. Jak chcesz zobaczyć/posłuchać tego, co naprawdę słucha Polska z dalszymi literkami, w pijanych remizach i o 3 nad ranem na jeszcze bardziej pijanych weselach, to musiałbyś pokopać dużo głębiej w otchłani discopolo/biesiadnej, ale obawiam się, że szok mógłby cię uszkodzić, jeśli misiu cię szokuje…

  2. cmos cmos pisze:

    @pentaprism
    A tak w ogóle to dało się na tym stanowisku odkurzać w dwie osoby naraz?

    To jest wielki plac z centralnym odkurzaczem, na stanowisko przypadają dwie końcówki ssące, jedna z lewa, druga z prawa.

  3. cmos cmos pisze:

    @boni_s
    ale obawiam się, że szok mógłby cię uszkodzić, jeśli misiu cię szokuje…

    Źle mnie zrozumiałeś: Szokiem nie była piosenka o misiu tylko to, że facet był z Polski, a wyglądał i zachowywał się jak 100% Turek z zapyziałej wioski w Anatolii. No może jedna różnica – jego kobieta nie miała chusty.

  4. pentaprism pisze:

    Pewnie Polska A (górny śląsk lub opolskie). Z tamtych terenów najłatwiej było wyjechać do Niemiec dzięki dziadkowi z Wehrmachtu.
    A tak w ogóle to dało się na tym stanowisku odkurzać w dwie osoby naraz?

  5. i-s-w pisze:

    @biały miś,
    fenomenalna wersja z powalającą choreografią. Noi to solo na saksofonie! Noi to, że udało im się grać w tych strojach – czad!

  6. szatan_zuo pisze:

    Zagadka jest bardzo prosta. Zarówno wygląd zewnętrzny jak i sposób zachowania ( w szczególności w stosunku do kobiet) jednoznacznie wskazuje na osobę narodowości romskiej.

  7. cmos cmos pisze:

    @szatan_zuo
    Zagadka jest bardzo prosta. Zarówno wygląd zewnętrzny jak i sposób zachowania ( w szczególności w stosunku do kobiet) jednoznacznie wskazuje na osobę narodowości romskiej.

    No nie byłbym taki pewien, bo kobietę na pierwszy rzut oka zakwalifikowałem jako Polkę. A i facet był ciemnawy na twarzy w inny sposób, raczej opalony niż w karnacji typowej dla Romów.

  8. boni_s pisze:

    Aha, to ja nie zrozumiałem, gdzie jest punkt będący. Ale tym większe moje zdziwienie, bo przecież nie ma się czemu dziwić – zapraszam na wieś podwarszawską, gdzie kobieta pracuje, sprząta wszystko łącznie z samochodem i ogródkiem, nosi/wozi rowerem siaty, a szczytem zadań pana to jest zarobić jakieś pieniądze, pogrzebać w samochodzie czy budowlance, ale tak normalnie to zajmować się telewizorem i piwem/gorzałą z kolegami. Ogólnie wszystko jak przez ostatnie 40 lat na wiochach, bo co i czemu miałoby się tu zmienić, poza antenami i telewizorami, i dlaczego wydaje ci się, że tu jest inaczej niż w Anatoli.

  9. cmos cmos pisze:

    @boni_s
    Ależ ja jestem przyzwyczajony do wysokiego poziomu mizoginicznej bucerki wśród widywanych Polaków, ale jej styl jest zazwyczaj mocno inny niż u emigrantów z Anatolii. Trudno mi to sprecyzować, może chodzi o to że ci Polacy to jednocześnie smutni frustraci wydzierający się na swoje baby. A ten jeden prezentował cos w rodzaju samozadowolonej obojętności, on tej kobiety właściwie w ogóle nie widział zza swojego maczyzmu. A to mi się najbardziej kojarzy z niektórymi Turkami z mało cywilizowanych okolic.
    A do szoku dołożyło się jeszcze to, że kobiety takich Turków to zachustaczone, wiejskie kobieciny, a ta tego Polaka wygladała całkiem normalnie, po polsku.

    No ale niech będzie, pewnie po prostu idealizuję sobie Polskę.

Skomentuj i Ty

Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników. Podziękowania proszę kierować do spamerów