Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD

Co by tu dalej z blogiem?

Nie, nie mam kryzysu twórczego, pomysłów na notki mam mnóstwo, zdjęć do wklejania też. Pytanie dotyczy spraw techniczno-organizacyjnych. Od dłuższego już czasu dojrzewam do zmiany platformy, albo równoległej publikacji na paru platformach. Bo z Bloxem da się jeszcze jakoś żyć, ale ograniczeń jest sporo.

Kiedyś chociaż podlinkowywali od czasu do czasu notki na stronie głównej portalu i statystyki wylatywały wtedy w kosmos (kilkakrotnie byłem w pierwszej pięćdziesiątce). Każdy taki link skutkuje znacznie mniejszym, ale trwałym wzrostem popularności bloga. Ale ostatnia taka akcja była ponad dwa lata temu, a i wtedy nie potrafili rozpoznać wartościowego kontentu (podlinkowali na przykład marginalną notkę o Trabancie 601, a nie zauważyli tej najpopularniejszej, o Ślusarzu Tuwima).

Jest jeszcze niejaki Syndykat, ale przynależność do niego oprócz obecności na liście nie daje dokładnie żadnych korzyści i góra parę wejść na miesiąc.

A ograniczenia - na przykład nie mogę dobrze zintegrować Readability, bo nie mogę używać tagów HTML5. Albo edytor zjada mi (ale tylko w pewnych sytuacjach) znaki mniejszości i to, co po nich napisane, mimo że piszę je jak komitet przykazał, znaczy przez & lt; (nawet nie udaje mi się zrobić żeby było bez spacji w środku, ale nie zamienione na znak).

A notka o Kobiecie na Księżycu nie da się podlinkować ani wyświetlić osobno, bo ma adres cmos.blox.pl/20null.html, zgłosiłem to administratorom ale nie umieli poprawić. Poszukałem po całym Bloxie i jeszcze parę takich linków na różnych blogach znalazłem.

No i link do mojego bloga w blogrolce u Barta od dłuższego już czasu udaje się tylko chwilami, bo panowie bloxowi programiści coś pomieszali. A od Barta miałem sporo wejść.

To wszystko można by przeżyć, ale w kontekście narzekań WO na #updadekprasypapierowej i sytuację Agory trzeba się liczyć z końcem Bloxa w przewidywalnej przyszłości. Czas więc coś powoli zmienić, co najmniej jako backup.

Już od dawna przygotowuję się do zmian - od czasu jak mi zaginęło parę oryginałów zdjęć i nie mogłem ich przeskalować na nowo, trzymam notki z całą historią u siebie w domu pod Subversion, zdjęcia mam wszystkie zarchiwizowane w trzech wersjach - jako oryginał, przeskalowane na 600 punktów i z dodanym watermarkiem i specyficznymi dla bloga informacjami w IPTC info. Ponieważ często zmieniam zdjęcia w starych notkach, to pracuję powoli nad oskryptowaniem automatyzacji tego procesu i automatycznym generowaniem wersji notek i zdjęć dla różnych platform. Ale nadal nie mam planu gdzie się przemieścić.

Koncepcji na zmiany w blogu parę mam. Po pierwsze mógłbym rozdzielić blog na część o NRD i część o Niemczech (ale raczej w sensie różnych widoków na tą samą bazę notek, bo niektóre będą wspólne). Po drugie mógłbym zrobić z cyklu "Żegnaj NRD" coś w rodzaju onlajnowej książki (A może nawet ebooka? Ale nie wszystko na raz.), a z notek "Żegnaj NRD extra" zalążek encyklopedii NRD. Oczywiście pod Bloxem nie da rady.

Ale priorytet jest na zrobienie mirrora gdzie indziej, nie musi być darmowo. Mógłbym się na przykład przenieść na wordpress.com albo na bloger.com. Tyle że tam też są różne ograniczenia albo zrobienie własnego designu kosztuje. No i w sumie jak miałbym płacić to może by tak od razu za coś, co będę mógł bardziej kontrolować? Serwer w domu raczej nie wchodzi w rachubę, bo mój provider daje tylko łacza asymetryczne, uplink max. 5Mbit/s, a i to kosztuje aż 25 EUR miesięcznie. I do tego IP tylko dynamiczne. Inna propozycja providera to hosting - 250MB przestrzeni dyskowej, WordPress, PHP, perl, MySql i 20GB transferu za 2,90 EUR miesięcznie (pierwszy rok darmo). Brzmi nieźle, tylko ten transfer wygląda mi na mały. W tej chwili mam średnio jakieś 12000 "odsłon bloga" (cokolwiek by to miało oznaczać) tygodniowo, jak sobie podzielę 20GB przez miesięczne 50000 wychodzi poniżej pół mega na odsłonę. Strona z dziesięcioma notkami plus zdjęcia ma więcej. A przecież chciałbym mieć ruchu jeszcze więcej.

Podrążyłem sprawę i się okazuje, że provider tylko pośredniczy a oferta jest od firmy hostingowej. A firma hostingowa bez pośrednictwa ma oferty w dużym asortymencie i prawie wszystkie bez limitu transferu. I już się robi sensowniej. Ale podrążyłem jeszcze głębiej i wyszło że akurat ta firma hostingowa to badziewiaki.

No i znowu trzeba robić analizę rynku - firmy się ścigają w rabatach, prawie wszędzie jest pół roku-rok za darmo, a potem też tanio (akcje promocyjne do końca listopada). Kurczę, 25 lat w zawodzie, ale w tej działce jeszcze nie robiłem i jestem zupełnie zielony. Poczytałem trochę i wyszło, że od czasu do czasu zgrzyta u wszystkich, tylko u jednych częściej a u drugich rzadziej. Zero zdziwień, tylko co wybrać?

Decyzje, decyzje, decyzje... Musiałbym wymyślić nazwę domeny, a rzut oka do przypadkowego cennika zadziwia - domeny .pl są w prawie najwyższej grupie cenowej (na przykład .de 0.69 eur/mies, .pl 5.90 eur/mies, droższe są tylko .ag) Skąd takie różnice? Chyba wezmę .eu, będzie nawet lepiej pasować do tematyki pogranicznej i pozwoli uniknąć zaszufladkowania narodowościowego.

No i problem mam problem z ksywką - samo cmos jest prawie wszędzie pozajmowane. I jeszcze może wchodzić w kolizję z zastrzeżonymi znakami towarowymi - człowiek młody i w socjalizmie nie myślał przyszłościowo i rynkowo. Chociaż o ile dobrze pamiętam, znakiem zastrzeżonym dla tej technologii było COSMOS, ale czy CMOS też? Czy ktoś się orientuje?

Nie chciałem być cmos1352 (or compatible), wybrałem cmoscmos, ale nie za bardzo ten wariant lubię. Jednak chyba musi zostać. A, cholera, domena według mojego, rzadko spotykanego nazwiska jest zajęta przez jakąś firmę. Więc domena będzie prawdopodobnie cmoscmos.eu, a adres bloga nrdblog.cmoscmos.eu. Jak Wam się podoba? Trochę długie... cmos.blox.pl było znacznie lepsze, ale co zrobić? Może ktoś ma lepszy pomysł? EDIT: Wymyśliłem właśnie cmosnet.eu i nrdblog.cmosnet.eu, wydaje mi się że jest trochę lepsze. Z naciskiem na trochę.

Na razie z ofert hostingowych najbardziej przemawia do mnie 1&1 - mają mirroring w drugim centrum i przy padzie przełączają. Trochę do tego trzeba dopłacić - kosztuje to za dwa lata dwa razy tyle co oferta konkurencji (a pierwszy rok konkurencja daje za same 10 EUR opłaty instalacyjnej!) , ale nie zamierzam ograniczyć hostowania do bloga, więc warto mysleć o niezawodności.

No to #jestplan. Hosting zamówię pod koniec miesiąca, a najpierw przemigruję blog u siebie lokalnie na dysku na WordPressa, żeby móc szybko wystartować na systemie docelowym. Spróbowałem postawić WordPressa pod Windowsami, ale coś mi nie wyszło, w ogóle nie łapię co w tym IIS powinno być gdzie. Jednak szkoda wysiłku na próby zrozumienia - nie jest to przecież system docelowy. Mam założoną partycję z Ubuntu do zabaw różnych, tam poszło lepiej. Więc już niedługo zmiany.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy:

Kategorie:Organizacyjne

Sledz donosy: RSS 2.0

Wasz znak: trackback

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


12 komentarzy do “Co by tu dalej z blogiem?”

  1. boni_s pisze:

    Miałem te dylematy ze dwa miesiące temu, też nie mam łącza z domu, też nie ogarniałem narzędzi i rynku (bo ostatni raz z internetem od zaplecza, ponad PHP i jakiś apacz, to ja wiek temu) i w końcu wylądowałem na „swoim”, znaczy u małego providera i na własnym enginie.

    Na „własnym” serwie=provider, bo tu nikt mi nie narzuca ograniczeń, co do skryptów, przestrzeni, reklam, itp. wszystko jest tylko kwestią kasy.

    A na własnym enginie to w zasadzie z nudów i z majsterkowania i sztuka dla sztuki (bo w cenie serwera dostałem wordpressa, drupala i hałdę innych rzeczy… ale autarkia rulezz).

    Jeśli mogę podpowiedzieć, to w końcu nie zdecydowałem się na 1und1, czy home.pl czy podobnych wielkich dostawców, bo mają bardzo złe opinie co do supportu i podejścia (np. w większość przypadków nijak nie można się dowiedzieć jakie są prawdziwe limity konta). Znaczy, i tak nikt za te parę euro czy złotych nie daje tak naprawdę supportu, ale podobno jednak duzi gracze kopią maleńkich klientów znacznie bardziej. Z drugiej strony, odrzuciłem małe tanie podejrzane firmy krzaki, którym jak prąd w Poznaniu i UPS, no to kuniec. Stąd trafiłem gdzieś w środek, w firmy stojące już tak naprawdę na komercyjnych datacentrach w PL, DE czy UK, i dające to samo, co wszyscy (no bo przecież na tych samych centrach stoi pół EU) a nawet nieco więcej (np. z dużych graczy mało kto daje crona, na którym mi zależało na przyszłość); za to jeszcze osiągalne przez telefon czy email, i z jakimś tam supportem i frontem do klienta, nawet tego groszowego (np. porypałem rejestrację i płatności via UK, i rozwiązano to sympatycznie emailami jak człowiek z człowiekiem, a nie jak klient z korpo, czy klient z automatem pocztowym korpo).

    Na razie jestem bardzo zadowolony.

  2. cmos cmos pisze:

    @boni_s
    Jeśli mogę podpowiedzieć, to w końcu nie zdecydowałem się na 1und1, czy home.pl czy podobnych wielkich dostawców, bo mają bardzo złe opinie co do supportu i podejścia

    Poczytałem, poczytałem i nie znalazłem (w DE) żadnej firmy dowolnej wielkości o której nie byłoby złych opinii co do supportu i podejścia, o każdej znajdziesz horror stories kończące się u prawnika. Tutaj to właśnie o mniejszych firmach donoszą, że ograniczają przepustowość albo robia inne numery. W końcu jak typowa oferta za hosting w mniejszej firmie jest 10 EUR instalacja, przez pierwszy rok 0 EUR/mies a potem 2,90 miesięcznie (umowa na rok, czyli po roku się przenosisz) – to jakiego serwisu możesz się spodziewać za 10 EUR wszystkiego? Pierwsza porada telefoniczna kosztuje ich więcej.

    A ten mirroring to jest chociaż coś. Stąd chyba jednak skorzystam z 1&1.

  3. boni_s pisze:

    Z tego co ja wyczytałem to minimalnie inaczej, ale trochę symetrycznie – wszyscy robią numery, ograniczają przepustowość, itd. ale support megahurtowni jak home.pl czy 1und1 czy OVH wydaje się jeszcze nieco gorszy niż średnich. Ale jak zauważyłeś, za 10euro nic innego nie będzie, więc po prostu wziąłem pierwszą z brzegu firmę, która nie ma bardzo złej opinii, która stoi na normalnych datacentrach a nie na klastrze u szwagra w garażu, której ludzie sensownie gadają na branżowych forach, no i która daje ficzery jakie ew. potrzebuję. I tyle.

  4. pentaprism pisze:

    @cmoscmos
    Musiałbym wymyśleć nazwę domeny, a rzut oka do przypadkowego cennika zadziwia – domeny .pl są w prawie najwyższej grupie cenowej (na przykład .de 0.69 eur/mies, .pl 5.90 eur/mies, droższe są tylko .ag) Skąd takie różnice?

    Dziwne ceny, ja za domenę .pl płacę 72PLN rocznie, co daje jakieś 1.5 euro/mies. Może gdzieś indziej jest taniej ale nie chciało mi się szukać.

  5. cmos cmos pisze:

    @kwik-maz
    Dzięki, ale płacenie za granicę podraża sprawę, a poza tym .eu będzie dla mnie lepsze.

  6. cmos cmos pisze:

    @evl.mnky
    nrdnerd.eu

    Niezłe, ale zamierzam używać domeny dla wszelkiej mojej działalności, nie tylko do tego bloga. Stąd w nazwie domeny musiałoby być coś z „cmos”, a dopiero w subdomenie z „nrd” i „blog”. Więc chyba jednak zdecyduję się na „nrdblog.cmosnet.eu”.

  7. cmos cmos pisze:

    @limes_superior
    Jesli jesteś zainteresowany, podaj w odp. jakiegoś maila, podeślę zdjęcia (nie rewelacyjne, ale przyzwoite).

    Chętnie, adres nrd[maupa]freenet.de (nie jestem pewien jaki tam jest limit, ale kilka MB powinno wejść).

  8. Jeśli planujesz coś o NRDowskiej elektronice, to właśnie znalazłem radio MIKKI 2 prod. VEB Stern-Radio Berlin, z kartą gwarancyjną 28. Sep.1965., pudełkiem, instrukcją i etui.

    Jesli jesteś zainteresowany, podaj w odp. jakiegoś maila, podeślę zdjęcia (nie rewelacyjne, ale przyzwoite). Mam na zdjęciach opakowanie, zawartość i wnętrze, dość gęsto upchane elektroniką (radyjko ma wymiary ca. 9 x 6 x 2,5 cm).

    pozdr
    częsty lurker

  9. Sprawdź pocztę, mam nadzieję, że wszystko przeszło.

  10. Bardzo się cieszę! Popieram decyzję o własnej platformie i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła wchodzić na Pana osobistą stronę :-)
    Ja sama mam hosting w Nazwie; jestem bardzo zadowolona z obsługi i usług – czasem podwyższają sami z siebie limity. Zainstalowałam ostatnio Admina WordPress i zaczynam się w tym bawić – bardzo ciekawe i wciągające!
    Tak czy siak – trzymam kciuki za jak najszybsze uruchomienie serwisu :-)

Skomentuj i Ty

Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników. Podziękowania proszę kierować do spamerów