Na jesieni 1960 roku Lem przejechał wartburgiem 2500 km po Czechosłowacji. Jak pisze „na kawałku autostrady powyżej 112 wylazłem…Rezerwy pod nogą byli”
W listach z 1963 radzi Mrożkowi co kupić i porównuje wartburga do skody octavii.
Wartburg wypada lepiej, większy, lepiej się prowadzi, poza tym w octavii trzeba zmieniać olej co 1500 do 2000 km i zawory regulować, a w wartburgu TYLKO kalamitki smarować co 2500 km.
To były czasy – jak rozumiem moce w granicach 50 km były wówczas normą nawet dla ciężkich limuzyn. A dzisiaj głupie samochodziki klasy B muszą mieć ponad 100 km.
]]>