Jeżeli strata 16% ludności nie jest szczególnym cierpieniem dla kraju, to co nim jest?
Źle mnie zrozumiałeś. Nie mówię że nie Polaków nic nie dotknęło, tylko że innych dotknęło też, wcale nie mało. Wynoszenie się tym cierpieniem ponad innych uważam za bucerię.
Bitwa w której zginęło kilkanaście tysięcy żołnierzy?
Ypres użyłem jako symbolu dla całej pozycyjnej WWI, przecież w tych okopach ludzie ginęli jak w rzeźni na dziesiątki i setki tysięcy i totalnie bez sensu. I to przecież z tej traumy zrobiła się WWII. A i Hitler był pod takim wrażeniem, że nie zgodził się na użycie gazów bojowych na swoich najgorszych wrogów.
]]>Jeżeli strata 16% ludności nie jest szczególnym cierpieniem dla kraju, to co nim jest?
Bitwa w której zginęło kilkanaście tysięcy żołnierzy?