Warning: Use of undefined constant sa_comments - assumed 'sa_comments' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /homepages/36/d441047049/htdocs/wordpress/wp-content/plugins/recent-comments-with-avatars/comments.php on line 244
Komentarze do: Dick prorokiem był, czyli Google Translate ssie http://nrdblog.cmosnet.eu/2013/09/dick-prorokiem-by-czyli-google-translate-ssie/ Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD Wed, 04 Mar 2020 20:39:14 +0000 hourly 1 Autor: brytnej http://nrdblog.cmosnet.eu/2013/09/dick-prorokiem-by-czyli-google-translate-ssie/#comment-4118 Tue, 10 Sep 2013 20:02:37 +0000 http://nrdblog.cmosnet.eu/?p=8041#comment-4118 Achso – żeby zostać przy Niemczech, to tak jak słynny żart literaturoznawczy na temat omawianego tu przez Ciebie „Wanderers Nachtlied (ein Gleiches)”, który ktoś rzekomo przetłumaczył na japoński , z japońskiego na francuski, a z francuskiego na niemiecki. I wyszło jak wyszło.

Przepraszam za mnożenie bytów.

]]>
Autor: brytnej http://nrdblog.cmosnet.eu/2013/09/dick-prorokiem-by-czyli-google-translate-ssie/#comment-4117 Tue, 10 Sep 2013 19:55:01 +0000 http://nrdblog.cmosnet.eu/?p=8041#comment-4117 Zdaje się, że translator zna i tłumaczy niemiecki z „getta”. Wówczas tłumaczenie „Sie sind doch Polen” na „You’re in Poland” jest faktycznie całkowicie poprawne (na tej zasadzie jak „isch bin Hauptbahnhof isch fahre Griesheim”).

]]>
Autor: cmos http://nrdblog.cmosnet.eu/2013/09/dick-prorokiem-by-czyli-google-translate-ssie/#comment-4113 Tue, 10 Sep 2013 12:52:09 +0000 http://nrdblog.cmosnet.eu/?p=8041#comment-4113

mam nadzieję, że nie przypałęta się żaden grammar nazi, bo nie o to chodzi.

W sumie to trochę i o to – jednym z moich celów jest doskonalenie mojego niemieckiego i jakis grammar nazi by mi pasował. Nie obraził bym się nawet jakby przyszło całe ich kommando.

]]>
Autor: oszust1 http://nrdblog.cmosnet.eu/2013/09/dick-prorokiem-by-czyli-google-translate-ssie/#comment-4112 Tue, 10 Sep 2013 12:17:36 +0000 http://nrdblog.cmosnet.eu/?p=8041#comment-4112 To nie byłem ja :)
A co do Google Translate, to zawsze działało w ten sposób (w sensie angielski jako hub). Automatyczne translatory są dobre do tłumaczenia opinii o hotelu po hiszpańsku na bookingu, ale przecież stosowanie ich do czegokolwiek dłuższego od dwóch akapitów jest wielce nierozsądne.

To mi przypomina trochę płacenie polską kartą za granicą poza strefą euro. Przeliczą zawsze w dwóch krokach – na €, a później z € na złote. Przy każdym kroku dołożą sobie trochę prowizji. W sumie wyjdzie co innego, niż się oryginalnie wydawało…

Blog niemiecki zapowiada się świetnie, choć nieco komicznie wyglądają dyskusje Polaków po niemiecku, które zresztą dotyczą czasem zawiłości niemieckiej gramatyki. To zapewne wkrótce ulegnie zmianie. Gratulacje za podjęcie dość karkołomnego wyzwania i mam nadzieję, że nie przypałęta się żaden grammar nazi, bo nie o to chodzi.

]]>