Idź od razu do antykwariatu, mam w domu drugą gimnazjum, chciałem kupić zbiór zadań. Większość to „zadania z ….” konkursów, olimpiad, testów itd.
Zbiór w starym stylu, czyli 20 stron tylko równania pierwszego stopnia z jedną niewiadomą, potem 20 stron potęgowania itd. tylko w antykwariacie dostaniesz.
„A ja sobie przypominam proste równania z jedną niewiadomą w pierwszych klasach podstawówki.”
W młodszych klasach nie było zmiennych tylko zadania z „kratką”. Trzeba było odgadnąć/obliczyć jaka liczba pasuje. Zmienne i operacje z nimi związane, metody przekształceń itd. to już starsze klasy starej podstawówki, chyba 5 i 6 (no bo w dalszych klasach to chyba był trójmian kwadratowy i już wtedy trzeba było być biegłym).
]]>Proste równania to były najwcześniej w trzeciej klasie, w formie „zadań z treścią”.
Pamiętam dokładnie równania typu „x + 5 = 8″ nie biorące się z zadań z treścią i w większych ilościach, bo coś mi się ubzdurało, ojciec musiał mi korygować mój sposób rozwiązywania i tak mi się to jakoś utrwaliło razem z całą sytuacją i paroma przedmiotami użytymi przy tłumaczeniu (orzechy, podkładka pod garnek itp.).
]]>Wydaje mi się, że matematyka w szkołach polskich była wtedy pod wpływem grupy „Nicolas Bourbaki” i „Nowej Matematyki” – na przykład było sporo teorii mnogości, już na bardzo wczesnym etapie.
I komu to przeszkadzało?
Teraz równania z jedną niewiadomą są w programie gimnazjum czyli odpowiednik 7-9 klasy niemieckiej. Układy równań przesunięto do szkół średnich i to jest regres w stosunku do przedreformowego programu.
]]>