„A co do pracy w zespole, to jest u Polaków prawdziwy problem. Ja po paru przykrych doświadczeniach wolę pracować z nawet mniej fachowymi Niemcami, Rumunami czy Meksykanami niż z super fachowymi Polakami. Bo z tymi Polakami to trudno cokolwiek ustalić, żeby potem dotrzymali. Bo oni zrobią lepiej. Tylko że potem to „lepiej” nie pasuje do reszty projektu.
I ja też tak kiedyś miałem, ale potem się nauczyłem.
A z innych nacji to problemy z pracą zespołową mają też Francuzi, ale chyba na trochę innym tle.”
Można coś więcej na ten temat? Zawsze myślałem, że to problem ogólno postsocjalistyczny i że wobec kogo jak kogo, ale Rumunów to kompleksów mieć nie musimy? Czy są jakieś narody bardziej ułomne od naszego jeśli idzie o pracę zespołową i czy polska ułomność rozciąga się też wyraźnie na inne umiejętności społeczne?
I o co chodzi z tymi Francuzami, skąd u nich akurat takie problemy?
]]>