(To nie rasizm chyba, raczej szowinizm.) Zgadzam się, że buraki kartoflane momentami dołują bardzo mocno. A nawet jeśli wspinają się na wyżyny i zachowują się porównywalnie jak niektóre inne mniejszościowe grupy narodowościowe czy etniczne, to wstyd oczywiście większy.
Uprzejmość jednak często jest tu po prostu na zasadzie „przecież to nic mnie nie kosztuje, mogę być miły”, choć faktycznie wydaje się (mi na początku np.). że to jakieś no-life i ogólnokrajowa ściema.
Szlachta, noblemani, dziedzictwo klas wyższych/posiadających itd. – fakt, jest to znacznie mocniej zaznaczone, niż się z perspektywy tv czy PL wydawało. I znacznie znacznie gorsze.
Harrods itp. – tia, to są rzeczywiście katedry konsumpcji. Ba, tutaj są takie ilości „normalnych” zbędnych malli założonych pod strych zbędnymi towarami, że po pewnym czasie człowiek zaczyna zastanawiać się, że ten kapitalistyczny dobrobyt wyregulowany niewidzialną ręką rynku, to jednak jest idiotyczny i nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek regulacją czegokolwiek.
BBC jest przereklamowane, prawda.
Propaganda i militaryzm – fakt, UK zadziwiają różności w tym temacie (a nawet sprzeczności). Miałem o tym parę razy napisać, sowieci vs. „stare” imperia, Niemcy vs. Anglia, ale nie mam czasu, wiedzy i chęci, w tej kolejności.
]]>