Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD

Nie warto zobaczyć: Klasztor Mont Saint Michel

Dziś znowu o obiekcie z listy UNESCO - klasztor Mont Saint Michel.

Mont Saint Michel

Mont Saint Michel

No i potencjalnie to powinna być fantastyczne rzecz - średniowieczny zamek na skale wystającej z terenu okresowo zalewanego przez pływy, zresztą jedne z najwyższych na świecie (14 m od najniższego minimum do najwyższego maksimum). Ale w praktyce się okazuje, że prawdziwa narracja tej okolicy jest zupełnie inna niż mówią reklamy.

Zacznijmy od klasztoru. Do klasztoru dochodzimy (lub dojeżdżamy bezpłatnym autobusem) po czymś w rodzaju molo. Wysiadamy z autobusu i wchodzimy przez bramę. I nagle jesteśmy w wielkiej pułapce na turystów - ze wszystkich stron kuszą sklepy ze straszliwie przedrożonymi pamiątkami i jedzeniem. (Uwaga praktyczna: Nie korzystać z toalety koło bramy, bardzo droga, dalej można skorzystać  nawet bezpłatnie). Po drodze do zamku mijamy parę prywatnych, drogich muzeów, naganiacze naganiają, ale raczej nie warto. Sam zamek/klasztor można zobaczyć, ale to już tylko puste, gołe mury i tłok prawie jak w tramwaju, serio nie bardzo warto.

Mont Saint Michel

Mont Saint Michel

Ale wcale nie chcę przez to powiedzieć, że nie warto tam przyjechać. To co najciekawsze to wcale nie te średniowieczne mury. Całość jest smutnym pomnikiem tryumfalnej ideologii "panowania nad naturą" i dzisiejszych prób odkręcenia wcześniejszych błędów. A było to tak:

Przez wieki jedyną możliwością dotarcia do klasztoru było zasuwanie na piechotę po dnie morza w trakcie odpływu. Okno czasowe na przejście miało jakieś parę do kilku godzin (zależnie od wysokości pływu akurat), słabo widzę możliwość dojazdu konno albo wozem - nawet człowiek bez obciążenia cokolwiek zapada się na tym gruncie. W drugiej połowie wieku XIX zbudowano tam więc groblę, po której można było wygodnie dojechać pod sam klasztor, najpierw dorożką, potem samochodem. Bo co tam jakaś przyroda, jak człowiek chce wygodnie dojechać, to dojedzie i już.

Tyle że grobla zaburzyła przepływ wody i teren wokół klasztoru zaczął się wypłycać. Dziś jest tak źle, że woda dochodzi do wzgórza tylko przy wyższych przypływach (mniej niż połowie przypływów w ogóle). Gdyby nic nie zrobić, za pewien czas w ogóle zrobiłby się tam ląd zarośnięty roślinnością i całą wyjątkowość miejsca szlag by trafił. A z wyjątkowością również status "Światowego dziedzictwa ludzkości".

A do tego przecież nie można dopuścić (kasa misiu, kasa), więc od kilku lat prowadzony jest tam program restytucji pierwotnego charakteru terenu. Projekt wykorzystuje fakt, że tuż obok klasztoru do morza uchodzi rzeka. Na niej zbudowano zaporę.

Mont Saint Michel - zapora

Mont Saint Michel - zapora

Zapora normalnie jest zamknięta i zbiera się za nią woda rzeki. Jak już się jej sporo nazbiera, w trakcie odpływu zapora zostaje otwarta i szybko płynąca woda zabiera piasek w stronę morza. W następnym kroku zlikwidowano groblę i zastąpiono ją takim molo na palach (całkiem niedawno - 2014). Dzięki temu wszystkiemu jest nadzieja, że uda się znowu pogłębić zatokę i wszystko zrobi się jak dawniej

Rzecz daje inżynierowi do myślenia na temat konsekwencji różnych działań, i chociaż z tego powodu warto tam pojechać. Ale według mnie do klasztoru warto wejść głównie dla widoku z góry na nowo zbudowane instalacje hydrotechniczne.

Mont Saint Michel - widok na instalacje hydrotechniczne

Mont Saint Michel - widok na instalacje hydrotechniczne

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:Warto zobaczyć

Sledz donosy: RSS 2.0

Wasz znak: trackback

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


7 komentarzy do “Nie warto zobaczyć: Klasztor Mont Saint Michel”

  1. robertp pisze:

    Nie wspomniałeś o autobusach. Widziałem dwukierunkowe pociągi, tramwaje ale tam są dwukierunkowe busy!

  2. zolty0 pisze:

    Francja ma klimacik,że tak powiem.Ja odnoszę wrażenie{a trochę zwiedziłem Francji wiejskiej ze tak powiem}ze to wszystko kupa gruzu.
    Ekonomicznie patrząc utrzymywanie starych budynków do normalnego mieszkania jest dla mnie dziwne{strasznie drogo ogrzewanie,wszystko się sypie,smród}.Nie wiem czy takie prawo mają czy co?
    Mam pytanie niezwiązane do Cmos.Co myślisz o braku przeprawy w Świnoujściu?Zła wola,problematyczne wykonanie, pieniądze o co chodzi.Zależy mi na opini inżyniera.
    ps.Temat mnie nie dotyczy,ale zainteresowal mnie bardzo
    Pozdrawiam.

    • cmos cmos pisze:

      Jeżeli dobrze rozumiem, chodzi Ci o brak przeprawy stałej?
      Akurat dobrze trafiłeś, jestem ze Szczecina, a mój wujek urbanista akurat analizą tego problemu się kiedyś zajmował.

      Jako przeprawa wchodzi w rachubę most albo tunel. I teraz most musiałby być cholernie wysoki – muszą pod nim przechodzić duże statki pełnomorskie. Natomiast polska część wyspy Uznam jest stosunkowo mała, i zjazd z tego mostu, przy zachowaniu typowych nachyleń (i lekko tylko przesadzając) musiałby okrążyć Świnoujście i skończyć się koło przeprawy. No i całość byłaby bardzo droga i totalnie zepsułaby wygląd miasta (i tak niezbyt ładnego).
      Natomiast tunel byłby jeszcze o wiele droższy. Tymczasem ruch tam nie jest jakiś olbrzymi i tak droga stała przeprawa się tam po prostu nie opłaca.
      Następny aspekt to taki, że samochodów w Świnoujściu jest i tak dużo, a przy stałej przeprawie zrobi się ich jeszcze więcej (a jeszcze znacznie zwiększyłby się ruch tranzytowy do Niemiec), to nie jest to, o co chodzi w miejscowości wczasowej.
      Poza tym przeprawa promowa – mimo swoich niedogodności – to też jest jakaś atrakcja turystyczna.
      Podsumowując – stała przeprawa nie ma tam sensu, ani ekonomicznego, ani społecznego.

  3. zolty0 pisze:

    Może jakaś notka na wigilię?!http://nrdblog.cmosnet.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/wpml_good.gif

  4. xitami pisze:

    piękne Światowe wyspy w Dubaju, podoba mnie mi się myślenie o przyszłości bez ropy, ale jakoś nie możliwe, że nikt nie pomyślał jak morze płynie,

Skomentuj i Ty

Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników. Podziękowania proszę kierować do spamerów