Przy drugim domu po lasem nieco studiowałem temat, no bo trochę samochodów tam stało, a paru znajomym kuny narobiły szkód. Z tego co doczytałem i co pamiętam, kuny idą po pierwsze, do ciepłego silnika (jak koty czy squirrele czy węże w innych miejscach i klimatach) więc niekoniecznie do zaparkowanego najbliżej ich siedliska; po drugie, gryzą przeważnie to co było polane/przecieka borygo, (słodkim, jeśli bez gorzkich dodatków); nie widziałem nigdy tej teorii o zapachu innej kuny.
Znawcy twierdzili, że nie ma na nie sensownych odstraszaczy, siatek, zapachów, itd. Rady ludzi którzy mieli z nimi i szkodami dużo do czynienia (skądinąd, Bawaria chyba w czołówce) były przeważnie „porządne ubezpieczenie uwzględniające kuny” albo „bardzo BARDZO BARDZO szczelny garaż, najlepiej z zamykanym razem z samochodem psem czy kotem”.
]]>