OK, czyli dla Ciebie software dzieli sie na defeat devices z Volkswagena i marketing ![]()
Jak dla mnie, to wszystkie te odmiany podpadają pod branżę „marketing”.
]]>Sa jeszcze startupy od hazardu online, od fintech (w tym roznej masci wydrwigrosze naciagajacy ludzi na „uzyjemy blockchaina i bedzie super zajebiscie i bezpiecznie i tanio”…
Co mnie tez przeraza: ile w te firemki idzie dotacji UE.
]]>No zaraz, to jest tylko narzędzie, żadne narzędzie samo nic nie załatwi. Trzeba go jeszcze porządnie użyć. W przypadku o którym piszesz to jest brak porządnych unit testów – test służący do zacheckowania checklisty to nie jest porządny test. A tak w ogóle to brak obsługi dzielenia przez zero powinien być wykryty już wcześniej przy code review.
„Nieeee. To startupy. Najbardziej programistow odmozdzaja startupy webowe.”
Noale startupy webowe to jest branża marketingowa, czyż nie? (nie mów mi że social media to nie marketing)
]]>I co on daje? Jak taki generator pomoglby usunac/uniknac bledu przez ktory nie moge wyslac zlecenia na darkpool po cenie „posrodku” poziomow ceny z glownego rynku, bo zaokraglanie liczb do 32-bitowego float powoduje dzielenie przez zero i wykrzaczenie sie algorytmu?
„Bankowość? Ubezpieczenia? Marketing mniej lub bardziej bezpośredni?”
Bankowosc odhumanizowuje programistow dlugogodzinnymi zebraniami i mnostwem biurokracji, ale nie takimi szopkami. Tzn. nie wiem jak jest w detalicznej, ale tak to wyglada w inwestycyjnej. Z tym ze im blizej trading floor, tym bardziej kultura zmienia sie na „show me the money”, co jest bardzo odswiezajace.
„O takie rzeczy w IT i tak podejrzewam raczej firmy robiące właśnie w tych branżach, ale handlowcom będą robić to samo.”
Nieeee. To startupy. Najbardziej programistow odmozdzaja startupy webowe.
Zupelnie odrebna kategoria upadku intelektualnego branzy IT sa infiltrujacy ja Social Justice Warriors, ale to juz temat na innego ranta.
]]>