Ale zdajesz sobie sprawę, że jak się wyda kto ktoś może nawet pójść siedzieć?
]]>Jak odbiorcy obsługują, to szyfruję… albo nie piszę. Lepiej nie pisać, jak w starym dowcipie.
]]>„Problemem jest raczej zeskanowany obraz źródłowy”
Przynajmniej jak na razie te obrazy nie są powiązane z danymi osobowymi – nie pokazujesz tam paszportu ani biletu. Powiązanie jest możliwe tylko potencjalnie, po narobieniu się cokolwiek.
Raczej za bardzo nie trzeba się narobić, pewnie przedtem pokazywałeś maszynce kartę pokładową i potem nie szedłeś w za dużym tłumie, zresztą dopasowanie twarzy ze zbioru rzędu stu i w podobnych warunkach i czasie jest trywialne. Ewentualnie masz w kieszeni paszport biometryczny, kartę kredytową, albo smartwatcha na ręce.
Z drugiej strony z rozmów ze znajomymi (i to raczej technicznymi) – lud wybrał: wygodę niezdejmowania paska i nieopróżniania kieszeni. W sumie normalny człowiek pewnie i tak ma swoje rozbierane zdjęcia na gmailu albo coś w tym klimacie.
]]>„Grackles can solve Aesop’s Fable tests – a problem involving a tube that is partially filled with water and a floating out of reach piece of food.[13] The problem is solved by dropping objects into the water to raise the level and bring the food within reach. They are also behaviorally flexible, changing their preferences quickly in response to changes in cognitive tasks.”
]]>