Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD

Śladami NRD: Niech żyje mur!

Już od parunastu lat nie byłem w Berlinie dłużej niż przejazdem, w tym roku postanowiłem więc spędzić tam z rodziną parę dni w poszukiwaniu śladów NRD.

W latach 80-tych mur w Berlinie oczywiście stał, ale był przez mieszkańców wypierany ze świadomości. I to po obu stronach - zarówno po stronie wschodniej jak i zachodniej wszyscy starali się funkcjonować tak, jakby mur nie istniał. Potem, w latach 90-tych pozostałości po murze starano się jak najszybciej zlikwidować, zatrzeć, wolne miejsce po strefie niczyjej zabudować i o całej sprawie zapomnieć.

Dziś jest inaczej. Mur istnieje i jest wszechobecny. Po obu stronach. Ale już nie dzieli miasta, a wręcz przeciwnie - łączy wszystkich tłukących kasę na turystach.

W każdym kiosku z pamiątkami oprócz Trabantów

Trabanty jako pamiątka z Berlina

Trabanty jako pamiątka z Berlina

(dokładnie takiego Trabanta kupiłem sobie w początku lat 90-tych po prostu na stoisku z zabawkami w domu towarowym, wtedy nie miał on żadnych specjalnych konotacji) i pamiątek ogólnoberlińskich można kupić kawałki muru. Oczywiście oryginalne, najczęściej z certyfikatami autentyczności. Zaczyna się od pocztówek z plastikowymi puszeczkami w której tkwi kawałek betonu pomalowany z jednej strony jaskrawą farbą w sprayu. Za jedne 2,50 EUR. Dalej są kawałki różnej wielkości wprawione w stojak z akrylu, już od 4 EUR

Kawałki muru jako pamiątka z Berlina

Kawałki muru jako pamiątka z Berlina

i większe w pudełkach. Ale jak się na te kawałki okiem inżyniera patrzę, to specjalnie autentyczne to one nie są. Szanse na autentyczność to mają najwyżej te największe, to są rzeczywiście łupane kawałki betonu z wyblakłą farbą.

Kawałki muru jako pamiątka z Berlina

Kawałki muru jako pamiątka z Berlina

Te malutkie z pocztówek to płytki kilkumilimetrowej grubości wyglądające na kawałki tynku. Na pewno są robione tak, że w płaską formę wlewana jest zaprawa, po związaniu sprayowana farbą, a potem kruszona. Z tych kupujących takie rzeczy turystów to chyba mało kto zdaje sobie sprawę, że mur przewrócono 20 lat temu, a ostatnie jego segmenty zlicytowano gdzieś tak przed dziesięciu laty - świeże kolory farby na tych kawałkach nie mogą być autentyczne.

Inne pamiątki związane z murem to jak zwykle - koszulki, pocztówki, plakaty magnesy z motywami:

  • uciekający żołnierz
Żołnierz NRD ucieka podczas budowy muru

Żołnierz NRD ucieka podczas budowy muru

  • "You are leaving the american sector"
You are leaving the american sector - tablica na dawnym Checkpoint Charlie

You are leaving the american sector - tablica na dawnym Checkpoint Charlie

  • Trabant przebijający mur
  • Pocałunek Honeckera z Breżniewem.
  • mapka podziału Berlina w różnych wariantach.

I kasa leci. Ale pamiątki to jeszcze nie wszystko.

Na Friedrichstrasse, dawnym Checkpoint Charlie, stoi jeszcze budka od strony zachodniej. Przed nią leży zasłona z worków z piaskiem, po bliższym przyjrzeniu się widać że te worki są zaimitowane z betonu. Przy budce stoją ludzie poprzebierani za WOPistów i udają takich niezbyt dobrze (za przystojni i zbyt weseli są, na Niemców z NRD specjalnie nie wyglądają), nawołując do okazania paszportów albo zawartości kieszeni.

Dawny Checkpoint Charlie

Dawny Checkpoint Charlie

Stemplują też co się im podsunie średnią imitacją NRD-owskich stempli granicznych po 2 EUR od pieczątki (hurtem taniej). Jako że mam takie autentyczne w starym paszporcie mogłem mieć poczucie wyższości. No i oczywiście kilkanaście sklepów z pamiątkami, jeden przy drugim, segment muru i muzeum (tam akurat nie byłem).

Fragment muru koło dawnego Checkpoint Charlie

Fragment muru koło dawnego Checkpoint Charlie

W dawnym Berlinie Zachodnim zachodniej też sklep z pamiątkami przy sklepie z pamiątkami, ale jest też coś więcej. Na Kurfürstendammie zorganizowano coś w rodzaju muzeum o nazwie "The Story of Berlin".

Reklama przed wejściem do muzeum The Story of Berlin

Reklama przed wejściem do muzeum The Story of Berlin

Muzeum pokazuje, dość chaotycznie i wyrywkowo obrazki z historii Berlina, ale oczywiście najważniejsza jego część kręci się wokół muru. Szczegóły w jednym z następnych odcinków.

No i interes się kręci, turyści z całego świata walą drzwiami i oknami. Murowi niech będą dzięki.

Wyśrodkuj mapę
Ruch
Jazda rowerem
Tranzyt
Google MapsZnajdź drogę
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:DeDeeRowo

Komentarze: (3)

Jajako socjolog-amator o katastrofie w Smoleńsku

Oczywiście z tym socjologiem-amatorem to trochę przesadzam, socjolog ze mnie żaden, nawet jako amator, ale chciałem tytuł do reszty cyklu dopasować.

Poczytuję w różnych miejscach dyskusje na temat katastrofy, gdzieniegdzie nawet spróbowałem zmierzyć głębokość otchłani, ale tyczkę do pomiaru mam za krótką. Mimo to podzielę się paroma obserwacjami.

Pierwsza jest trywialna: Im mniej ludzie wiedzą o świecie tym bardziej wierzą w spiski. Nic odkrywczego, ale pośmiać się można. W jednej z dyskusji że mgła nad Smoleńskiem została wywołana sztucznie, byłem przekonywany przez człowieka uważającego że para wodna nie jest przezroczysta, a potem podpierającego się Wikipedią przy stwierdzeniu że jest w normalnych warunkach przezroczysta bo jest przegrzana. Pojęcie o technice miał na podobnie wysokim poziomie. Jego nick przemilczę, kopanie leżącego nieładne jest.

Druga jest chyba trochę mniej trywialna: Większość zwolenników spisku neguje istnienie nacisku na pilotów. Chyba zrozumiałem dlaczego oni tak myślą. To nie jest wyparcie. Na ślad naprowadziło mnie często zadawane pytanie typu: "może niech wytłumaczą dlaczego im bliżej lotniska tym więcej paliwa?"

Zakładam, że człowiek zadający takie pytanie stenogram przeczytał. No bo inaczej skąd by wiedział o tej niezgodności danych?  Poczytajmy i my:

    • 10:10:14 Około 11 ton do lądowania.
    • 10:18:24 Mamy około 13-12,5 ton.
    • 10:23:56 Pozostało 11 ton.
    • 10:33:25 Aktualnie mamy 12 ton.

Nie zgadza się. No dobrze, ale każda z tych wypowiedzi jest w jakimś kontekście. Po sprawdzeniu kto pyta wychodzi nam, że pierwsza i trzecia wartość to odpowiedzi na pytanie kontrolera ruchu, druga i czwarta na pytanie pilota.

No i jeżeli teraz ktoś nie jest w stanie zrozumieć dlaczego te wartości są różne, to wcale się nie dziwię że nie rozumie istnienia nacisku na pilotów - bo w obu wypadkach potrzebna jest empatia.

Najpierw wyjaśnienie dla nie rozumiejących: Kontrolerowi ruchu podawane są wartości zaniżone, bo jest to w interesie załogi. Im mniej paliwa, tym łatwiejsza zgoda na lądowanie, mniej zapędów do odsyłania na następny krąg albo lotnisko zapasowe. Poza tym zawsze lepiej mieć zachomikowany jakiś zapas na czarną godzinę, nie tylko z paliwem w samolocie tak jest. Natomiast wypowiedzi druga i czwarta są prawdziwe i zmieniają się w sensownie w czasie.

Teraz diagnoza: WO twierdził kilkakrotnie, że teorie spiskowe wyznają ludzie, którzy nigdy nic konkretnego i w zespole nie robili, bo tylko tacy mogą być przekonani że każda rzecz która poszła źle nie udała się tylko dlatego, że ktoś celowo i w dokładnie zaplanowany sposób zrobił sabotaż.

Czyli teoretycznie zrobienie jakiegoś zespołowego projektu powinno każdego z takich złudzeń wyleczyć. Ale niestety w praktyce to tak nie działa.

Zwróćmy teraz uwagę na ten brak empatii. Przecież coś takiego jak z tym paliwem to nie jest jakaś niespotykana sytuacja. Na przykład czy w codziennym życiu nie zdarza się kolega sępiący stale jakąś pożyczkę? Czy zawsze odpowiada mu się prawdziwą informacją o bieżącym stanie własnego portfela?

Ups, a może słowo kluczowe brzmi "własnego"? No właśnie. Znowu empatia. O swoje zadbam, innych dbających o swoje nie rozumiem.

Skąd się bierze brak empatii? Tu wchodzę na śliski grunt psychologii i psychiatrii i nie obrażę się gdy ktoś mi wytknie że piszę głupoty. Generalnie brak empatii może być objawem zaburzeń ze spektrum autystycznego (albo jeszcze jakichś innych, nie znam się za dobrze), związany z ciężkimi przeżyciami albo wychowaniem. Autorytarnym. A co jeszcze koreluje z autorytarnym wychowaniem? Ciepło, ciepło... No pewnie że poglądy prawicowe. Jak to się wszystko ładnie składa.

Ale wnioski z tego są smutne. Nie da się przekonać zwolennika teorii spiskowych po prostu dostarczając mu informacji. To nie jest tylko brak wiedzy i/lub doświadczenia. Przykład? Był w USA taki jeden facet piszący książki o Apollo Hoax - niejaki Bill Kaysing. I nic mu nie pomogło, że był zatrudniony w firmie Rocketdyne która robiła silniki do Saturna V, i to przy dokumentacji technicznej. On uważał że to była ściema i już.

Podobnie krajowemu wyznawcy spisków nie pomogłoby nawet gdyby własnoręcznie wydobył wszystkie czarne skrzynki z wraku samolotu, osobiście zgrał z nich informacje i wrzucił je w sieć. I tak znalazłby jakąś furtkę żeby stwierdzić manipulację. Bo to nie brak wiedzy, tylko nastawienie i głęboko wpojony sposób myślenia.

Wykres lotu Tu-154 można zobaczyć TUTAJ.

July 1st, 2010 at 00:25 | #98
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy:

Kategorie:Katastrofa Smoleńsk

Komentarze: (11)

Na ulicy widziane: Ford Fairlane 500 Skyliner

Przed chwilą pod oknem zaparkował mi Ford Fairlane 500 Skyliner.

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ale kobyła. Ten wieeelki bagażnik jest po to, żeby zmieścił się w nim prawie w całości dach.

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)


Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)


Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Jeżdżenie czymś takim zwraca uwagę. Kiedy ten Ford parkował (nie da się zaparkować bez pomocy), cała okolica wyległa na balkony.

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Pogrzebałem u siebie na dysku i znalazłem zdjęcia innego egzemplarza.

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)


Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

 Tu widzimy mechanizm chowania dachu. Podobno był super wymyślony, ale często się psuł.

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)


Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

Ford Fairlane 500 Skyliner (1957)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:Na ulicy widziane

Komentarze: (4)

Wybory 2010, Frankfurt

Przy tych wyborach po raz pierwszy uruchomiono punkt wyborczy we Frankfurcie, wcześniej aby zagłosować trzeba było jeździć do konsulatu w Kolonii.

Wybory 2010, Frankfurt

Wybory 2010, Frankfurt

 

Wybory 2010, Frankfurt

Wybory 2010, Frankfurt

 Punkt wyborczy ulokowano w szkole podstawowej położonej najbliżej parafii polskiej. Dobry wybór (zwłaszcza że to w mojej dzielnicy i mam blisko).

Wybory 2010, Frankfurt

Wybory 2010, Frankfurt

Około dwunastej kolejka nie była jeszcze zbyt duża,

Wybory 2010, Frankfurt

Wybory 2010, Frankfurt

ale ciągle rosła.

Wybory 2010, Frankfurt

Wybory 2010, Frankfurt

 Najważniejsze, że wszystko organizacyjnie zagrało jak trzeba włącznie z rejestracją przez sieć - pełen sukces, otake Polske walczylyśmy.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:Polityka, polityka

Komentarze: (2)

Żegnaj NRD Extra: Pozostajemy przy pasmanterii, EVP

Dziś pozostaniemy przy pasmanterii. Kolejne zdjęcia NRD-owskich produktów.

Nici:

Nici z NRD, ok. 1978

Nici z NRD, ok. 1978

 

Nici z NRD, ok. 1978

Nici z NRD, ok. 1978

 

Nici z NRD, ok. 1978

Nici z NRD, ok. 1978

Nici były dostępne w dużym wyborze i ładnych kolorach, generalnie lepszych niż w Polsce.

Już w latach 70-tych można było kupić w NRD łatki do przyprasowania, wtedy w Polsce nieznane:

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

 

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1978

Tutaj nowsze opakowanie, już z połowy lat 80-tych. Ale rysunek ten sam. Na rysunku typowe NRD-owskie żelazko, całkiem zgrabne. Też miałem takie, było lekkie, stopa była aluminiowa, ale miało ono poważny problem. Obudowa była przykręcona do stopy paroma śrubami na środku, śruby były tak mocno dociągnięte że stopa robiła się wklęsła i przy prasowaniu żelazko dotykało podłoża tylko trzema rogami. Oczywiście prasować się nie dało. Próbowałem wymieniać w sklepie i wszystkie egzemplarze tak miały, pomogło dopiero popuszczenie śrub.

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1985

Łatki do prasowania z NRD, ok. 1985

Łatki marki "Repatex" są nadal obecne na rynku, ale nie mam pojęcia na jakiej zasadzie. Czy jakaś firma z Zachodu kupiła tą nazwę, czy to kontynuacja działalności, czy też po prostu ktoś wykorzystał bezpańską nazwę.

Produkujące łatki zakłady VEB Lefatex chyba jednak już nie istnieją (tutaj zdjęcia jednej z fabryk, status "wyburzone"), nie udało mi się wyguglać czy zostały najpierw wykupione.

Istnieje jednak w części zachodniej firma Lefatex-Chemie GmbH, zajmująca się podobnymi rzeczami i przyznająca się do stosunkowo niedawnej zmiany nazwy. Może to oni kupili za bezcen oba znaki towarowe.

O tym kombinacie od nici, VEB Vereinigte Baumwollspinnereien und Zwirnereien, niewiele udaje się znaleźć. Zdaje się że jego części istnieją nadal, jedna jako Textilwerke Glauchau GmbH (chyba nawet nie mają strony w sieci), druga jako SBS CoreTech GmbH (EDIT 2015.05.04: domena zginęła z sieci)jest częścią Hof-Garn GmbH.

Przy okazji wyjaśnię często widoczny na zdjęciach skrót EVP. Stoi on zawsze przed ceną i oznacza "Einzelhandelsverkaufspreis" - czyli "cenę sprzedaży w handlu detalicznym". Ceny detaliczne na niemal wszystkich produktach były nadrukowane na stałe, podobnie zresztą jak w Polsce.

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: ,

Kategorie:DeDeeRowo

Komentarze: (3)

Spirit of St. Louis

Byłem dziś w Darmstadt, wracając zatrzymałem się w Weiterstadt w nowo zbudowanym centrum handlowym Loop5. Centrum całkiem fajne, całe utrzymane w stylu lotniczym.

Centrum handlowe Loop5 Weiterstadt

Centrum handlowe Loop5 Weiterstadt

 

Centrum handlowe Loop5 Weiterstadt

Centrum handlowe Loop5 Weiterstadt

Jeżeli mnie wzrok nie myli (perspektywa trochę nietypowa a jeszcze to głupie malowanie) to to pod sufitem to MiG-21.

Centrum handlowe Loop5 Weiterstadt - MiG 21

Centrum handlowe Loop5 Weiterstadt - MiG 21

Ale idę sobie dalej i nagle szczęka mi opada. Cichutko, w kąciku, stoi sobie Spirit Of St. Loius.

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

 

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

 

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

No pewnie że nie prawdziwy, replika, ale wrażenie robi.

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

Replika Spirit of St.Louis w centrum handlowym Loop5 Weiterstadt

Ale nawet obejrzenie samolotu nie dało mi odpowiedzi na od lat nurtujące mnie pytanie: Jak ten Lindbergh cokolwiek widział? Przecież ten samolot w ogóle nie ma szyby z przodu, ani owiewki żeby głowę nad płat wystawić! Tylko te okienka w drzwiczkach. Rozumiem że nad oceanem nie było na co patrzeć, wystarczyło trzymać wysokość i kurs, ale lądowanie to musiała być śmierć w oczach.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , , , ,

Kategorie:Ciekawostki

Komentarze: (8)

Jajako inżynier o katastrofie w Smoleńsku (6)

Wprowadziłem do wykresu jeszcze parę zmian:

  • Dodałem oś czasu
  • Skorygowałem dolną granicę ścieżki podejścia według danych podanych przez Amielina. Jak widać, w momencie gdy kontroler mówi "Na kursie i ścieżce" samolot faktycznie jeszcze jest na ścieżce.
  • Dodałem tor lotu samolotu po pierwszym uderzeniu w drzewo, również według danych Amielina (tych według uszkodzeń drzew).
Wykres przyziemienia Tu-154 w Smoleńsku (5)

Wykres przyziemienia Tu-154 w Smoleńsku (5) (klik aby powiększyć)

  • Punkty żółte to dwa razy "Na kursie i na ścieżce" a potem "Horyzont".
  • Punkt brązowy to "Odchodzimy".
  • Ostatni punkt fioletowy to pierwsze uderzenie w drzewo. Ten punkt przyjąłem za punkt synchronizacji ze stenogramem, bo do tego punktu prędkość samolotu była w przybliżeniu stała.
  • Za prędkość samolotu przyjąłem 270 km/h, czyli 75 m/s.
  • Profil terenu i profil lotu po pierwszym uderzeniu w drzewo według danych Amielina.

EDIT:

Z dyskusji nad wykresem w różnych miejscach wyszło, że źle interpretowałem pozycję markerów radiolatarni. Zakładałem, że odbiornik ma układ róźniczkujący i sygnalizuje przejście pochodnej siły sygnału przez 0, czyli początek sygnalizacji następuje w momencie przejścia dokładnie nad radiolatarnią. W rzeczywistości zrobione to jest dużo prościej - radiolatarnia ma antenę kierunkową skierowaną w górę, a odbiornik prosty dyskryminator. Stąd sygnalizacja powinna być z grubsza symetryczna w stosunku do normalnej do gruntu nad radiolatarnią. Więc wykres należałoby przesunąć odrobinę w prawo i przyjąć o parę procent wyższą prędkość samolotu. Jednak nie będę poprawiał już wykresu - narzędzie w którym to robiłem jest dość słabe i musiałbym się sporo narobić, a jakościowo niewiele to by zmieniło w wykresie. To już błędy w określeniu momentów osiągnięcia konkretnych wysokości i ewentualne niedokładności wskazań radiowysokościomierza ze względu na drzewa miałyby o wiele większy wpływ na kształt wykresu.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: ,

Kategorie:Katastrofa Smoleńsk

Skomentuj

Jajako inżynier o katastrofie w Smoleńsku (5)

Najaktualniejsza wersja wykresu TUTAJ.

Dodałem do wykresu parę informacji: położenie radiolatarni i odcinki czasowe w kiedy sygnalizowany jest przelot nad radiolatarnią. Czy kto wie dokładnie, w którym momencie ten sygnał się rozpoczyna? Czy jest to dokładnie moment przelotu nad? Jeżeli tak, to wychodzi że moje oszacowanie prędkości na 270 km/h jest prawidłowe.

Wykres przyziemienia Tu-154 w Smoleńsku (4) (klik aby powiększyć)

Wykres przyziemienia Tu-154 w Smoleńsku (4) (klik aby powiększyć)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: ,

Kategorie:Katastrofa Smoleńsk

Skomentuj

Großmarkthalle Frankfurt

Jednym z nowszych zabytków Frankfurtu jest Großmarkthalle, czyli targowisko hurtowe.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

Budowla powstała w 1928 roku według projektu Martin Elsaessera - architekta specjalizującego się raczej w kościołach. Coś z kościoła w tym budynku jest - we Frankfurcie nazywano go „Gemieskerch“ („Gemüsekirche“) - "Kościół warzyw". Warzyw, bo handlowano tam przede wszystkim warzywami i owocami.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

Budynek jest po prostu ogromny: 220 metrów długości, 50 szerokości. Tak wielkich kościołów to chyba jednak nie ma.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

W czasie wojny halę wykorzystywano do przetrzymywania Żydów z Frankfurtu i okolic przed deportacją.

W 1984 uznano ten budynek za zabytek.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

W Großmarkthalle pracowało zawsze wielu Polaków. Większość z nich rozładowywało i ładowało ciężarówki.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

Kilka lat temu przeniesiono targowisko hurtowe do nowej siedziby - Frischezentrum koło Bad Homburger Kreuz (skrzyżowanie A5 z A661). Nowe miejsce jest znacznie lepsze, bo położone bezpośrednio przy autostradzie. Notki o Frischezentrum raczej nie będę robił, bo czasy kiedy budowle przemysłowe były dziełami architektury już niestety minęły. W nowej siedzibie nie ma nic takiego, czemu warto byłoby zrobić zdjęcie.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

Teren Großmarkthalle został przejęty przez Europejski Bank Centralny, budowana jest tam jego nowa siedziba. Przy hali stanie wieżowiec, sama hala zostanie zaadaptowana do nowych zadań.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

Wyburzono już przybudówki, jak widzę to właśnie psują fasadę budynku. Zobaczymy jak to wszystko się będzie komponować.

Großmarkthalle Frankfurt

Großmarkthalle Frankfurt

Wyśrodkuj mapę
Ruch
Jazda rowerem
Tranzyt
Google MapsZnajdź drogę
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:Ciekawostki

Skomentuj

Żegnaj NRD Extra: Kombinat VEB Solidor

Po długiej przerwie wrócimy do NRD.

Przy zakupach w NRD-owskich domach towarowych jednym ze stoisk, które zwracały uwagę obywatela PRL-u było stoisko pasmanteryjne. W Polsce takie rzeczy były szare, bure, marne i w małym wyborze, natomiast takie stoisko w NRD nie różniło się specjalnie od stoiska w RFN, również wystrojem. I to mimo tego, że oferowano tam wyłącznie wyroby krajowe. Najważniejszym ich dostawcą był kombinat VEB Solidor, z główną siedzibą w Heiligenstadt.

Do VEB Solidor należało parę fabryk produkujących igły, szpilki, szydełka, druty (do robienia na drutach) i zamki błyskawiczne. A chyba i inne drobne elementy metalowe też, bo słyszałem o haczykach na ryby i podobnych artykułach.  Jak już pisałem, byłem w jednej z tych fabryk na tłumaczeniu - w VEB Nadelwerk Ichtershausen- i zwiedzałem razem z fachowcami z Polski produkcję. Fabryka była całkiem porządna, mimo że, jak zwykle w NRD, część budynków stała w ruinie. A budynki były zabytkowe, pochodziły jeszcze z XIX wieku.

Dawny Nadelwerk Ichtershausen

Dawny Nadelwerk Ichtershausen

Niestety nie udaje się mi wyguglać żadnych zdjęć fabryki z okresu NRD, a w moich zdjęciach też chyba nic nie mam.

Ale pogrzebałem w szufladach u rodziców i znalazłem sporo różnych produktów firmy Solidor.

Na przykład szpilki. Na zdjęciu: pudełko od szpilek firmy Solidor.

Opakowanie od szpilek firmy VEB Solidor

Opakowanie od szpilek firmy VEB Solidor

Szpilki były produkowane w dwu wariantach, z łebkami plastikowymi i szklanymi. Produkcja była zautomatyzowana, a drut na nie był importowany z Zachodu (powiedział to główny technolog żaląc się że część drutu zostaje jako odpad, więc tak było na pewno).

Na zdjęciu: Szpilki z łebkami szklanymi.

Szpilki firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1978

Szpilki firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1978

VEB Nadelwerk Ichtershausen produkował też igły do szycia ręcznego i maszynowego, ale również chirurgiczne i zaawansowane technologicznie igły do mikrochirurgii. Takich zdjęć oczywiście nie mam. Od technologa dowiedziałem się, jak się pokrywa igły galwanicznie żeby nie było śladów po elektrodach.

Na zdjęciu: Igły do maszyny do szycia.

Igły do maszyny do szycia firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1978

Igły do maszyny do szycia firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1978

Na zdjęciu: Igły do szycia ręcznego. Jak widać, część produktów firmy było dostępne również w Polsce.

Igły firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1985, kupione w sklepie w Polsce

Igły firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1985, kupione w sklepie w Polsce

Hitem były szydełka i druty do robótek. W wielkim wyborze - metalowe, plastikowe, z żyłką... Panie z Polski kupowały je masowo.

Opakowanie od drutów firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1980

Opakowanie od drutów firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1980

 

Opakowanie od drutów firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1980

Opakowanie od drutów firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1980

 

Opakowanie od drutów firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1980

Opakowanie od drutów firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1980

Zamki błyskawiczne produkowano w innej fabryce i tego nie widziałem. Ale w sklepach był dostępny duży wybór zamków w różnych kolorach i długościach, we wszystkich systemach - metalowe, plastikowe i z żyłką. Jak widać na zdjęciu, można było je kupić również w Polsce.

Zamki błyskawiczne firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1985, kupione w sklepie w Polsce

Zamki błyskawiczne firmy VEB Solidor, NRD, ok. 1985, kupione w sklepie w Polsce

I jak zwykle pytanie standardowe: Jak po zjednoczeniu? Po zjednoczeniu zakłady Solidor w Heiligenstadt zostały sprywatyzowane i podzielone, ale istnieją nadal jako Solidor-Heuer GmbH. Ale nie robią już pasmanterii tylko kołki, spinacze, kółka do kluczy, okucia meblowe i budowlane itp.

VEB Nadelwerk Ichtershausen również przetrwał, ale robi już tylko igły chirurgiczne jako TNI Chirurgisches Nadelwerk GmbH. Zatrudnienie spadło z 800 ludzi w 1989 do 50. A około roku 1900 była to podobno jedna z największych fabryk igieł na świecie.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: , ,

Kategorie:DeDeeRowo

Komentarze: (3)