Statek ten został zbudowany w roku 1933 w szczecińskiej stoczni Stettiner Oderwerke (po wojnie włączonej do Stoczni im. A. Warskiego). W tych czasach do napędu statków stosowano już silniki spalinowe, jednak do tego wybrano parowy, ponieważ lepiej nadawał się on do lodołamacza - przy napędzie parowym znacznie szybciej można zmienić kierunek obrotów śruby. Statkowi nadano nazwę "Stettin".
Lodołamacz ten był pierwszym w Niemczech zrobionym według nowej wtedy koncepcji konstrukcji lodołamacza - wcześniej robiono im z przodu płaskie dno którym statek miał wjeżdżać na lód i łamać go swoim ciężarem. Ten był szpiczasty, miał się w lód wbijać i w ten sposób go rozszczepiać.
Lodołamacz "Stettin" prawie do końca wojny oczyszczał tor wodny Szczecin - Świnoujście. W 1945 wywiózł uciekinierów w stronę Niemiec, i tak znalazł się w Hamburgu. Potem pracował na Łabie. W roku 1981 miał pójść na złom, ale uratowała go grupa entuzjastów, wyremontowała i od tego czasu jest to statek muzeum.
Ale nie taki statek muzeum co tylko stoi przycumowany. Lodołamacz jest w pełni sprawny, pływa wycieczkowo, a nawet ma aktualne uprawnienia do prowadzenia akcji lodołamania.
Ale w związku z tym że statek pływa, to trudno podać jego stały adres. Ja widziałem go kilka lat temu w Szczecinie, ale zazwyczaj zakotwiczony jest w Hamburgu, w Musuemshafen Oevelgönne albo przy Sandtorhafen - patrz mapka pod notką. Na Googlowym zdjęciu z góry go jednak nie widać.
Gdzie można się go spodziewać można znaleźć na jego stronach w sieci, a konkretnie TUTAJ. Jak widzę na rozkładzie, w początku sierpnia znowu będzie w Szczecinie, na swoje 80-lecie. Wszędzie gdzie akurat stoi można go zwiedzać (od 10 do 18), wstęp kosztuje 2 EUR dla dorosłego i 1 EUR dla dzieci.
Nie byłem w Musuemshafen Oevelgönne, ale wygląda że to też warto zobaczyć - mają tam trochę zabytkowych statków żaglowych, motorowych i parę ciągle sprawnych holowników parowych.
]]>Okręty podwodne tego typu były napędzane klasycznie (znaczy diesel-elektryka) i były wyposażone w cztery wyrzutnie rakiet o zasięgu rzędu 500 km do zwalczania celów naziemnych i nawodnych. Okręty tego typu produkowano w latach 60-tych, zresztą podobno głównie dlatego że okręty atomowe produkowały tylko dwie stocznie i trzeba było dorobić trochę klasycznych o tym samym zakresie zadań. Tego typu miało być 72 sztuki, ale skończyło sie na 16. Równolegle produkowane okręty atomowe projektu 659 (typ Echo według oznaczeń NATO) nie były znowu tak wiele większe (długość 111m vs. 85, wyporność 4920 ton vs. 4180).
Rakiety mogły być wystrzeliwane tylko w wynurzeniu, wyrzutnia jest podniesiona i można ją sobie obejrzeć.
Przeczytałem ciekawostkę na ten temat: Po podniesieniu wyrzutni trzeba było podłączyć rakietę do pokładowej sieci 24V. Przy tej operacji zdarzało się, że od impulsu na zasilaniu sterowania silnik rakiety się włączył. Stąd do tego zadania wyznaczano wyłącznie marynarzy kawalerów. Obejrzenie okrętu od środka (a zwłaszcza jego porównanie z niemieckim typem 205 ze Speyer) budzi podziw dla odwagi pływających na nim marynarzy (chociaż co oni mieli w tym względzie do gadania). No to nie jest jakość urządzenia, w którym chciałbym się zanurzyć na głębokość 300 metrów.
Czytałem gdzieś, że jest to największy na świecie okręt podwodny dostępny do zwiedzania. Był jeszcze drugi tego typu (K-77) jako okręt-muzeum gdzieś w USA, ale im zatonął przy nabrzeżu podczas burzy (wcześniej robił za bar gdzieś w Finlandii, zrobili mu tam w kadłubie dziurę, chyba do wentylacji, i nie pomyśleli żeby się dało ją szczelnie zamykać). Po ponad roku leżenia na dnie, w ramach ćwiczeń płetwonurków marynarki wyciągnięto go na powierzchnię, ale remont byłby za drogi. Więc w Peenemünde jedyna szansa na świecie.
PS: Jak donosi czytelnik Witek Serhej, w Hamburgu mają do zwiedzania U-434, czyli radziecki okręt podwodny projektu 641B (według NATO: Tango). Ten jest nowszy (1976), też diesel-elektryk, trochę dłuższy (92m), ale o trochę mniejszej wyporności (3600 ton). I bez rakiet, tylko z torpedami. Wpisuję go na mapkę nie sprawdzonych osobiście.
Adres:
Maritime Museum Peenemünde Haupthafen 17449 Peenemünde, NiemcyMuzeum czynne: W sezonie od 9 do 20, poza sezonem krócej, proszę sprawdzić na ich stronie
Wstęp: Dorośli 6 EUR, dzieci 3 EUR, fotografowanie 1 EUR
]]>