Jak pisałem już wcześniej, mój plan był żeby w nowym kwartale kupić sobie "terrarium" do drukarki. Nowy kwartał nadszedł, i kupiłem.

Obudowa drukarki 3D w trakcie montażu
Teraz o wrażeniach:
- Obudowa przychodzi w częściach, bardzo ładnie zapakowana w karton.
- Szkielet obudowy to blaszane krawędzie łączone na śruby.
- Górna i dolna płyta są blaszane
- Pozostałe ścianki (lewa, prawa i tył) są z plexi. Z przodu są dwuczęściowe drzwiczki, też z plexi.
- O ile drukarka była bardzo dobrze przemyślana, to obudowa ma trochę dyskusyjnych rozwiązań.
- Pierwsza dyskusja jest na temat zasilacza:
- Zasilacz drukarki jest jej integralną częścią - on robi kąt prosty i sztywność między poziomą a pionową ramą drukarki.
- Ponieważ obudowa jest między inymi po to, żeby przy drukowaniu nie było materiałowi za zimno, to zasilacz musi być wyniesiony na zewnątrz, żeby się przy tym nie przegrzał. No i wyłącznik powinien jednak być na zewnątrz.
- Przy tym zasilacz musi być przeniesiony z prawej strony drukarki na lewą. Sztywność konstrukcji drukarki zapewnia teraz kawał blachy przykręcony w miejsce zasilacza.
- Przeniesienie zasilacza powoduje, że trzeba mocno przemieścić przewody, a do tego trzeba poprzecinać część zapinek i poukładać sporo od nowa.
- Żeby drukarkę można było wyjąć z obudowy, zasilacz nie jest przykręcony na stałe, tylko ma zrobione z blachy i elementów drukowanych mocowanie. Zasilacz z mocowaniem trzeba w skomplikowany sposób przekładać przez otwór w tylnej ścianie.
- Żeby nie trzeba było kombinować z przekładaniem zasilacza przez otwór, Prusa oferuje "PSU Cable Quick-release" - nową wiązkę przewodów z gniazdem/wtyczką w miejcu przejścia przez obudowę drukarki. Za jedne 50 EUR brutto. I oczywiście do wymiany całej wiązki trzeba przeciąć jeszcze więcej zapinek.
- 50 EUR to ciut drogo, bo w zasadzie wystarczyło by przeciąć przewody we właściwym miejscu i założyć odpowiednie wtyczki. Lepiej użyć wtyczek takich jak w oryginale, bo w blasze do mocowania zasilacza jest już otwór do osadzenia takiego złącza. Poszukałem co to za wtyki i to jest TE Connectivity MATE-N-LOK 640585-1/640581-1 i 926307-1/926307-3. Plus oczywiście zaciskane piny do nich.
- Sprawdziłem, i przy korzystnych wiatrach można by się zamknąć z potrzebnymi częściami w 10-12 EUR z wysyłką. Niestety wiatry nie były korzystne. W firmach gdzie takie rzeczy kosztują centy jeden z wtyków miał termin dostawy 12 tygodni, a drugi 26 tygodni. Nikt nie miał wszystkich potrzebnych elementów w jednym miejscu nawet za więcej niż centy, musiałem zamówić w dwóch firmach, a to podwójne koszty przesyłki. I do tego jednego wtyku musiałem zamówić opakowanie 5 sztuk, a drugiego w innej firmie dwa. W sumie wyszło koło 30 EUR, a to i tak była najtańsza kombinacja. Nie taka duża oszczędność, no ale linuksiarstwo zobowiązuje.
- Następna rzecz do dyskusji: Taka obudowa ma robić właściwy klimat i izolować wydzielane przez niektóre materiały pyły i szkodliwe gazy, ale szczelna to ona w żadnym razie nie jest. Miejsca łączenia krawędzi mają szczeliny (niewielkie i estetycznie nie przeszkadzające, ale...), pozostają nie zaślepione otwory, otworki na śrubki i szczeliny w miejscach gdzie zrobione są miejsca na zapinki do przewodów. To nie jest optymalne i znajduję sporo plików do druku odpowiednich zaślepek.
- Z sensownych add-inów oferowanych przez Prusę to mamy oświetlenie wnętrza i filtr powietrza (to na te wydzielane gazy i pyły). Tu też jest sporo do dyskusji:
- I oświetlenie i wentylator filtra chodzą na 24V, jak i cała drukarka. Zasilacz drukarki ma dwa niezależne napięcia 24V, jedno do grzania stołu (z dużym obciążeniem, więc może pływać), drugie do całej reszty. To drugie napięcie ma jakiś zapas mocy, ale nie wiadomo dokładnie jaki. Teoretycznie można by dać te 24 V na oświetlenie i wentylator, ale czy wystarczy mocy?
- Żeby użyć oświetlenia i filtra trzeba kupić zestaw "Basic Board and PSU", składający się z zasilacza 24V (coś jak zasilacz od starego notebooka), rozgałęźnika (żeby nie trzeba było dwóch kabli sieciowych), wydrukowanego mocowania zasilacza, i kawałka elektroniki do włączania i wyłączania LEDów i filtra (to jest właśnie "Basic Board"). Cena: Jedne 40 EUR.
- Jako linuksiarz zaraz zauważyłem, że ten rozgałęźnik jest o wiele za długi (krótki można kupić za parę EUR), znacznie mocniejszy zasilacz kosztuje kilkanaście EUR, mocowanie można sobie wydrukować (plik jest dostępny), a od sterowania z przyciskiem włącz/wyłącz o wiele bardziej podobał by mi się klasyczny mały hebelek (no co, stary jestem).
- Oświetlenie ledowe za 40 EUR składa się z jednego, nie za długiego paska LED, wydrukowanych mocowań, i kawałka kabelka z wtyczką pasującą do "Basic Board". No bez jaj, oświetlenie tylko z jednej strony (lewa, przednia krawędź)? Przecież będzie rzucać straszne cienie! I cztery dychy za to? Nie ma problemu żeby kupić sobie więcej pasków i umieścić je na krawędziach przednich (lewa, prawa i góra) i na górnych krawędziach po bokach. Oświetlenie będzie o wiele lepsze a przy tym niekoniecznie droższe.
- Zestaw filtra kosztuje 80 EUR. Składa się z:
- wentylatora promieniowego o dużej wydajności (i z PWM) oznaczonego jako Prusa (znalazłem, że to ALVEO 3D BLHP2432-H20 za 25 EUR, tyle że do kupienia jest tylko wersja H24 z innym kabelkiem i wtyczką. I na moje oko to jest jakaś wersja GDB1232 za kilka euro na Alibabie).
- wydrukowanej obudowy (pliki dostępne w sieci, również modyfikacje),
- okrągłej uszczelki (można by kupić taki o-ring albo spróbować wydrukować z TPU).
- wymiennego filtra. Sam filtr Prusa sprzedaje za 27 EUR. Znalazłem, że jest to prawdopodobnie filtr P3D-R firmy ALVEO 3D, dostępny za 20 EUR. Gdyby zidentyfikować faktycznego producenta, pewnie znalazł by się i taniej.
- Wentylator filtra ma PWM, ale Basic Board robi tylko on/off. Co za marnotrawstwo!
- Najsensowniejszym add-inem jest ten darmowy - otwierana górna pokrywa obudowy. Wystarczy wydrukować parę elementów, śrubki i ośki są w zestawie.
- Powiem, że trochę nie doceniłem wymiarów tej obudowy. Niby mierzyłem czy mi się zmieści na stole, w sumie to nawet by się zmieściła, ale niezbyt wygodnie. I nie uwzględniłem, że ona wysoka jest, i będzie mi kolidować z powieszoną wyżej gablotką. Gablotkę można by przewiesić, ale mam też miejsce na podłodze, tyle że wtedy powstaje problem sprzątania pod spodem. Ale przy oglądaniu różnych plików do druku znalazłem że ktoś tak zmodyfikował nóżki obudowy, żeby dało się w nich osadzić typowe rolki od krzesła biurowego. I to jest świetne!
- Drukarkę można włożyć do środka tak, jak jest - wyświetlacz jest wtedy w środku, albo wynieść wyświetlacz na zewnątrz. Oba rozwiązania mają swoje wady, zostałem przy wyświetlaczu w środku. Może mała dyskusja:
- Jeżeli panel z wyświetlaczem i enkoderem jest w środku, to żeby cokolwiek zrobić trzeba otworzyć drzwiczki. Otwarcie drzwiczek wpuszcza do środka zimniejsze powietrze a wypuszcza na zewnątrz te różne gazy i pyły emitowane przy drukowaniu niektórych materiałów. A w patrzeniu na wyświetlacz przez zamknięte drzwiczki trochę przeszkadzają okucia drzwiczek, wypadające na samym środku.
- Wyświetlacz na zewnątrz jest łatwo dostępny, ale można go łatwo uszkodzić, zwłaszcza jeżeli drukarka stoi na podłodze. No i trudniej wyjąć drukarkę z obudowy, bo trzeba do tego kombinować z wyświetlaczem i kabelkami.
- Problem sterowania przy wyświetlaczu w środku można rozwiązać sterując drukarkę zdalnie, ze strony w sieci albo z telefonu.
Czyli: Sprzedaj drukarkę 3D linuksiarzowi, a on już nic więcej od ciebie nie kupi 🙂 (no może filamenty)
Obudowa jest już zmontowana, ale z paroma modyfikacjami:
- Stałe nóżki zastąpiłem rolkami od krzesła biurowego, jest super!
- Zrobiłem podnoszoną pokrywę górną. To jest naprawdę przydatne zarówno przy montażu, jak i przy eksploatacji.
- Z boków u góry są wycięcia w szybkach, żeby można było obudowę podnosić. Wydrukowałem sobie i zamontowałem tam porządne rączki.
- Podrukowałem różne klapki i zaślepki do otworów.
- Ponieważ przyszły już złącza, zrobiłem swój PSU Cable Quick-release. Wyszło dobrze, wszystko działa i nie trzeba było prowadzić wszystkich przewodów od nowa. Trochę części mi zostało, więcej o tym na końcu notki.
Teraz wrażenia z montażu:
- Gdyby nie robić modyfikacji i add-inów, montaż byłby prosty. Ale przy add-inach trzeba dobrze przemyśleć kolejnośc montażu żeby nie robić podwójnej roboty i nie musieć demontować już zamontowanych elementów.
- Ponieważ do montażu trzeba na pewien czas "popsuć" drukarkę (odłączając zasilacz), trzeba zawczasu dobrze sprawdzić czy wydrukowaliśmy wszystkie potrzebne do montażu elementy.
- W instrukcji polecają przed montażem zdjąć folię zabezpieczającą ścianki z pleksi. Tyle że one są bardzo delikatne - odkleiłem na początek tylko tyle, żeby dało się elementy zamontować a usunąłem folie na sam koniec, dopiero po włożeniu drukarki do środka. W ten sposób łatwiej jest uniknąć zarysowania przy montażu.
- Podnoszona pokrywa to dobra rzecz, bardzo ułatwia manipulacje. Na przykład wtyki do Quick Release zasilacze rozłączają się ciężko (to specyfika tych złącz, mogących przenosić spore prądy) i robienie tego przez drzwiczki obudowy może być trudne. A to nie jest takie łatwe nawet jak robić to przez podniesioną pokrywę górną.
- W paru miejscach chcą żeby wkręcać śrubki M3 wprost w otwory w wydrukowanych elementach - to średni pomysł. Bezwzględnie trzeba wkręcić taką śrubkę w element jeszcze przed montażem żeby zrobić gwint, bo na miejscu docelowym to się na pewno nie uda. Parę takich elementów było bardzo małych (w mocowaniu zasilacza) i gwintowanie śrubką szło tak źle, że zacząłem zastanawiać się czy nie skoczyć do OBIego kupić gwintownik trójkę. Do OBIego mam niedaleko (kilkaset metrów), ale jednak udało się śrubką.
- Podnoszona pokrywa ma marnie zrobione blokady, to nie podziała długo, ale znalazłem lepsze rozwiązanie (z suwakami), wydrukowałem, przykręciłem i jest o wiele lepiej.
- Śrubek i nakrętek jest spory nadmiar, i to dobrze. Wystarcza też na dorabianie add-inów. No ale nieskończony ten zapas też nie jest, więc zamówiłem spory zestaw czarnych trójek z łbem cylindrycznym i nakrętek do nich.
- Puściłem druk w obudowie i stwierdziłem, że drukarkę słychać bardziej niż bez niej, a przecież chodziło między innymi o to, żeby było ciszej. Będę musiał dać solidny kawał gumy piankowej pod drukarkę i pod górną pokrywę.
Teraz o PSU Cable Quick-release:
- Ponieważ nie miałem porządnej zaciskarki, na wszelki wypadek dodatkowo polutowałem przewody do pinów.
- Jeden z przewodów do przeprowadzenia przez złącze jest cieniutki, a nie chciałem kupować jeszcze dwóch rodzajów pinów tylko do niego, więc tu już bez lutowania nie mogło się obejść. Ale założyłem na przewód "rurki" z izolacji pozostałe po odizolowaniu tych grubszych przewodów, więc chociaż pierwsze łapki dało się zacisnąć jak należy.
- Radzę nie ciąć wszystkich przewodów na raz, bo kolory się powtarzają. Prościej ciąć i łączyć po kolei.
- Zakupione przeze mnie wtyczki od strony drukarki nie sa identyczne z oryginalnymi używanymi przez Prusę. Do złącza z drugiej strony pasują dobrze, ale żadne z proponowanych do druku rozwiązań obudowy tej wtyczki nie pasuje. Spróbuję jeszcze podpiłować te wydrukowane obudowy, może mimo to się nada. Podpiłować, bo bawić się w modyfikacje projektu mi się nie chce, podpiłowanie będzie szybsze. Ale podpiłowywać trzeba dremelkiem, bo PLA twarde jest i pilnkiem trzeba by się strasznie narobić. EDIT: Podpiłowałem, ale i tak nic z tego, nie pasuje. Trzeba by samemu projektować, albo zostawić tak, jak jest. Ale ta obudowa wtyczki to nie konieczność tylko fanaberia, więc może zostać jak jest.

Zmontowana obudowa drukarki 3D
Dalsze plany:
- Dalej zamierzam zrobić oświetlenie i filtr, ale oczywiście po linuksiarsku.
- Miałem koncepcję, żeby LED stripy były na pięciu całych krawędziach, ale po złożeniu obudowy widzę, że z przodu po prawej wisi szpula z filamentem i przysłania części trzech z tych krawędzi. A na górnych bocznych krawędziach na środku są rączki do noszenia i stripy trzeba będzie dzielić.
- Jak zacząłem planowanie, to najpierw wymyśliłem po prostu dwa hebelki, jeden do LEDów, jeden do wentylatora.
- Potem stwierdziłem, że warto by zrobić regulację oświetlenia i obrotów wentylatora. Najlepiej z pokrętłami na enkoderach.
- Do tego potrzeba oczywiście jakiegoś procesora, więc wymyśliłem że mam w pudle z takimi rzeczami jakieś Raspberry Pi Pico i inne Arduino, więc można by ich użyć.
- Chwilę później przyszła mi do głowy sygnalizacja jasności i obrotów na jakichś linijkach LED.
- A w następnej chwili żeby jakieś wyświetlacze.
- I na koniec doszedłem do tego, żeby włożyć tam hardware mojego urządzenia nad którym pracuję, z Raspberry Pi Pico i wyświetlaczem 2'' i dopasować program. Można by przy okazji zastąpić fabryczny termometr/higrometr z pasywnym LCD, bo na tym fabrycznym i tak nic nie widać bez zapalania światła w pokoju.
- Żeby użyć procesora chodzącego z 5V albo 3,3V trzeba jeszcze zejść z 24V jakimś DC/DC.
- No i trzeba chyba jakieś drivery do sterowania wyjściami? Muszę sprawdzić, zwłaszcza te LED stripy, bo się w nich jeszcze nie orientuję.
- Ale na razie lepiej wstrzymać konie i najpierw zrobić te hebelki, bo jak znam życie to przy zbyt ambitnym w jednym kroku programie kupione elementy będą miesiącami leżeć bez pożytku, zanim to zrobię do końca.
- A jeszcze później zobaczyłem że ktoś zrobił to na wyłącznikach kręconych, wziętych z automatyki przemysłowej. Bardzo mi to się spodobało. A po dłuższej sesji szukania różnych części koncepcja mi się dotarła:
- Skoro i tak będą robił pudełko przykręcone z boku, do przedniej części obudowy, to wyłącznik zasilania drukarki powinnien być tam, a nie z tyłu.
- Zasilacz typu notebookowego jest bez sensu - do pudełka trzeba dać normalny moduł zasilacza, wejście zasilania, dwa wyłączniki sieciowe - jeden do drukarki, jeden do tego zasilacza 24V. Wyłącznik drukarki będzie włączał wyjście sieciowe, z którego trzeba będzie pociągnąć kabelek do zasilacza drukarki.
- W pudełku będą jeszcze dwa wyłączniki niskonapięciowe - jeden do LEDów (bez regulacji jasności, to i tak niepotrzebne), i jeden do wentylatora.
- Regulacja prędkości wentalatora będzie całkiem analogowa - potencjometr podłączony do generatora sygnału PWM, na przykład na 555.
I jeszcze ogłoszenie: Zostało mi trochę elementów do samodzielnego robienia PSU Cable Quick-release:
- jedno gniazdo, to po stronie zasilacza, osadzane w blasze 926307-3 (pasuje idealnie)
- cztery pasujące wtyczki 640581-1 (patrz uwaga wyżej - nie są dokładnie jak te od Prusy, opcjonalne obudowy wtyku nie pasują do nich)
- 4 piny do zaciskania, te od strony zasilacza, 350550-2
- 14 pinów do zaciskania do wtyczki, 350547-3
Żeby zrobić z tego następny PSU Cable Quick-release trzeba dokupić tylko 2 piny 350550-x. Z pozostałych części można zrobić wtyczkę, i jeszcze trochę zostanie do następnych.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany, mogę zapakować to w kopertę i mu wysłać - bo nigdy tego nie użyję, a wyrzucić szkoda. Zainteresowanych proszę o kontakt przez formularz tutaj: https://cmosnet.de/contact Proszę zwrócić uwagę, że ze względu na spam przyblokowane są tam adresy z domen gmail.com, googlemail.com i hotmail.com.

Te elementy złącza PSU Cable Quick-connect mi zostały.


Gratulacje z okazji zakupu! „Zazdraszczam” nowej drukarki :-) Od 2018 roku jestem właścicielem MK3 i widzę, że wszystko w normie…