Pewien czas temu pisałem o niebie nad Frankfurtem. Dla porównania normalny stan nieba w tej okolicy:
Co pewien czas jacyś ekoterroryści robią akcję pokazując dokładnie takie obrazki na bilbordach (nawet zazwyczaj z dokładnie takim tytułem jak u mnie), a ja zupełnie nie rozumiem czego oni chcą. Krzyżujące się smugi kondensacyjne na różnych wysokościach podświetlone od dołu wschodzącym lub zachodzącym słońcem to naprawdę coś pięknego.




No dobra, na intencję św. Prokrastyny znalazłem w końcu definitywną odpowiedź - to są o jeszcze jedną generację starsze francuskie,…