Dawno nie było o tym co warto zobaczyć. Ale jadąc do i z kraju zaliczyłem dwa interesujące punkty, a potem zrobiliśmy sobie z synem rajd po bawarskich muzeach techniki, więc będzie notek z tego cyklu kilka. Dziś pozycja z mapki nie sprawdzonych - muzeum Augusta Horcha w Zwickau.

August Horch Museum Zwickau
Mimo że August Horch należy do zasłużonych pionierów niemieckiego automobilizmu, to jest dziś mało znany i prawie zapomniany. Być może dlatego, ze marka Horch - inaczej niż na przykład Opel czy Porsche - nie przetrwała do dziś. Do dziś istnieje marka Audi, ale mało kto wie że ta nazwa pochodzi on nazwiska Horcha.
No ale o Auguscie Horchu i markach Horch i Audi przy innej okazji, dziś o muzeum. W jakimś innym muzeum wpadła mi w ręce ulotka reklamująca to, zajrzałem do sieci - ładna strona, ale spodziewałem się że to tylko PR, a samo muzeum będzie czymś w stylu muzeum w dawnym AWE w Eisenach, czyli Wartburgowego.
Ale jednak jest różnica miedzy tymi firmami. Wartburg był co prawda wcześniej, ale robił głównie samochody klasy popularnej (Dixi) potem jako BMW raczej klasę średnią, i to tylko kilka modeli, zazwyczaj licencyjnych. Natomiast Horch robił głownie w wyższych klasach, aż do luksusowej. I jeszcze to jego firma weszła w skład Auto Union i to w Zwickau produkowano DKW - więc jest co pokazać. No i w związku z tym to muzeum to nie kawałek starego budynku prawie bez żadnej adaptacji, tylko coś specjalnie zbudowanego i mocno zaadaptowana cześć z bardzo dobrą i efektowną ekspozycją.

Horch 375
Ekspozycja zajmuje dwa piętra i zaczyna się od wczesnych pojazdów Horcha. Są tam też silniki, pierwszy pojazd uważany za skuter

PER PW 25
ma blaszaną obudowę, lampy karbidowe i przeniesienie napędu paskiem klinowym.
Dalej mamy Wanderery, Audi i duży asortyment pięknych, luksusowych Horchów.

Horch 853
W następnej części ustawionych jest trochę oryginalnych maszyn z okresu międzywojennego i umywalnia - bardzo ciekawa - robotnicy nie myli się w wodzie bieżącej, tylko napuszczali wodę do misek, które potem można było na osi odwrócić i w ten sposób je opróżnić.

Umywalnia dla robotników
Następnie schodzimy poziom niżej, i tam, przy brukowanej ulicy z międzywojennymi sklepami stoją zaparkowane DKW kolejnych modeli serii F, od F1 do już NRD-owskich F8 i F9.

Uliczka DKW serii F
A dalej - oczywiście konstrukcje z NRD - prototyp P50 (ten co im nie wyszedł, będzie o tym notka, mam od dawna prawie gotową, tylko zdjęć brakowało), P70 i wszelakie Trabanty. Spore kawałki wystawy dotyczą technologii nadwozi - najpierw, przy Horchach pokazuje się drewniane szkielety pokryte sklejką i skajem, potem klepanie blachy na szablonach i na koniec technologię nadwozi z tworzyw sztucznych stosowaną w Trabantach (to właśnie ta notka co już od dawna prawie gotowa).

Przekrój Trabanta P50
Na deser mamy Sachsenringi i prototypy, będzie z tego notek a notek.

Prototypy P100 i P610
Sklepik muzealny też interesujący, zwłaszcza dla miłośników NRD.

Piaskowy Dziadek w sklepiku muzealnym
Zdjęcia lepsze niż dotąd (chociaż mocno tracą po zmniejszeniu), bo zmieniłem aparat, ale notką na ten temat ożywię bloga hobbystycznego.
Muzeum bardzo polecam, uprzedzając następne notki napiszę, że z muzeów aktywnych i byłych niemieckich producentów samochodów które widziałem, lepsze jest tylko muzeum Mercedesa - no ale tam poszły co najmniej o rząd wielkości większe pieniądze. Tutaj szmal się nie wylewa z każdego kąta, ale muzeum jest świetne.
Adres:
August Horch Museum
Audistr. 1
Zwickau
Otwarte:
- Wtorek - niedziela 9:30 - 17:00
Wstęp:
- Dorośli: 5,50 EUR
- Dzieci: 3,50 EUR
- Fotografowanie: 2,50 EUR od osoby
- Są też bilety rodzinne.
Audistraße 7, 08058 Zwickau, Niemcy
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------