Jak to się robi w Niemczech: Bazary, bazary (1)
Gdzieś między Polską a Niemcami, a szczególnie w NRD

Jak to się robi w Niemczech: Bazary, bazary (1)

Niemcy to bogaty kraj. W Polsce nierzadko pokutuje stereotyp, że Niemcy kupują wyłącznie nowe samochody i w życiu nie kupią sobie niczego używanego.

Oczywiście to nieprawda. Bogactwo Niemiec bierze się między innymi z oszczędności. Większość Niemców dokładnie kalkuluje. A najbardziej gdy chodzi o rzeczy dla dzieci.

Rzeczy dla dzieci są tu po prostu obłędnie drogie. Nie ma żadnego problemu żeby kupić buty dziecięce w cenie 60+ EUR, łóżeczko za 700 EUR albo wózek za 500. Głupie śpioszki dla niemowlaka potrafią kosztować ponad 20 EUR, zresztą cena dowolnego produktu praktycznie nie ma ograniczenia górnego.

Więc jeżeli się już takie drogie rzeczy kupiło, to chciałoby się chociaż część ich wartości odzyskać, gdy przestają być potrzebne. I oczywiście jest też mnóstwo ludzi, którzy chcą takie rzeczy nabyć po niższej cenie. A przecież niemowlaki nie niszczą rzeczy, artykuły dobrej jakości po jednym użytkowniku często niewiele różnią się od nowych.

W Polsce młodzi rodzice często oczekują, że dostaną używane rzeczy dziecięce od rodziny albo znajomych za darmo. Bo przecież używane. A potem jeszcze wybrzydzają że zużyte, nieładne albo złej jakości. A ofiarodawców krew zalewa.

W Niemczech robi się to inaczej. Oczywiście przekazywanie rzeczy dziecięcych rodzinie istnieje, ale większość tego towaru sprzedawane jest na bazarach rzeczy dziecięcych. Organizatorami są najczęściej przedszkola i kościoły (kościoły często prowadzą również przedszkola), rzadziej szkoły.

Bazar z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Bazar z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Zasady są następujące:

  • Sprzedawać może każdy, trzeba tylko odpowiednio wcześniej zarezerwować stół.
  • Za stół pobierana jest opłata, zazwyczaj jest to 5 euro, czasem zamiast tej opłaty pobiera się procent od obrotu (typowo 10%).
  • Oprócz tego każdy sprzedający ma przynieść ciasto (powinno być własnoręcznie upieczone, ale często ludzie przynoszą takie mrożone, ze sklepu). Organizatorzy sprzedają ciasto i napoje i mają z tego dochód.
  • Dochody organizatora przeznaczane są na podreperowanie kasy przedszkola (tej samej, na którą wpłaca się na "komitet rodzicielski"), albo są przeznaczane na działalność dobroczynną.

Na typowym bazarze każdy sprzedaje sam, istnieje jednak inny wariant - każdy zgłoszony sprzedawca otrzymuje numer, który wraz z ceną umieszcza na wszystkich swoich towarach. W tym wariancie nie trzeba stać przy stole i samodzielnie sprzedawać (ale według mnie wtedy nie ma szpasu, bo targować się nie można) - organizatorzy kasują według opisu i na koniec dają każdemu jego część minus 10%. Ma to oczywiście zalety - na przykład wszystkie rzeczy są pogrupowane po branżach i rozmiarach, łatwiej jest znaleźć to, czego się szuka, ale innym też jest łatwiej znaleźć i najlepsze rzeczy szybciej znikają.

Bazar z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Bazar z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Bazary mają dwa główne sezony: wiosenny, w marcu i początku kwietnia i jesienny - we wrześniu (+/- ze dwa tygodnie). Poza tymi okresami bazary też się zdarzają, ale rzadko. W sezonie natomiast w każdą sobotę i niedzielę można zaliczyć nawet kilka w różnych częściach miasta i w okolicy.

Bazar z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Bazar z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Oczywiście są bazary lepsze i gorsze, z moich doświadczeń wynika że lepiej jest sprzedawać w dzielnicach biedniejszych a kupować w bogatszych. Ale to dość trywialne spostrzeżenie a i od tej reguły są wyjątki.

Na zdjęciu: Stoisko z ciastem i napojami na bazarze.

Ciasto na bazarze z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Ciasto na bazarze z rzeczami dla dzieci, Frankfurt

Co można kupić na takim bazarze? Najliczniej reprezentowane są rzeczy dla niemowląt. łóżeczka, kojce, wózki, sterylizatory do butelek, ubranka... Porządną rzecz można kupić za cenę gdzieś między 1/3 a 1/4 ceny sklepowej.  Bywa i taniej, i oczywiście można się targować.

Z rzeczami dla starszych dzieci jest trudniej - im dziecko starsze tym bardziej niszczy ubrania, a zniszczonych nie warto kupować. Warto za to kupić książki, gry, inne zabawki, a najbardziej LEGO (albo, jak ktoś lubi, Playmobila).

O tym, co z zabawek można kupić na takim bazarze - w następnej notce.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dotyczy: ,

Kategorie:Jak to się robi w Niemczech?

Sledz donosy: RSS 2.0

Wasz znak: trackback

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Skomentuj i Ty

Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników. Podziękowania proszę kierować do spamerów